sobota, 10 listopad 2012 18:03

Mohammad Rafea - znany syryjski aktor zamordowany

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

mahamad


  ECAG

Młody syryjski aktor Mohammad Rafea, z którym analitycy ECAG mieli okazję rozmawiać osobiście podczas styczniowego wyjazdu studyjnego do Syrii, został porwany i zamordowany przez rebeliantów z ugrupowania "Katibat Ahfad al Sideeq".

 

Uprowadzony w damasceńskiej dzielnicy Barzeh, w piątek (2.11.). Po torturach następnego dnia został zamordowany. Mohammad Rafea urodził się w 1982 roku. Zanim rozpoczął pracę w popularnych serialach telewizyjnych, pracował również w teatrze i radiu. Zamordowany był synem innego słynnego aktora syryjskiego Ahmada Rafea. Ojciec zabitego powiedział reporterowi Syryjskiej Agencji Informacyjnej, że „jest dumny z bycia jednym z ojców, których dzieci zostały męczennikami w imię obrony godności Syrii.”

Przypomnijmy, że M. Rafea był zwolennikiem legalnych władz syryjskich. Wielokrotnie wypowiadał się publicznie na temat spisku, wrogich sił zewnętrznych których ofiarą padła jego ojczyzna. 

Źródło: http://sana.sy/eng/337/2012/11/04/450617.htm
http://lizzie-phelan.blogspot.com/2012/11/mohamad-rafea-martyr-for-syrias-unity.html
Tekst został opublikowany w ramach w ramach programu analitycznego Syria 2012.


Od Red. Naczelnego: 

Rozmawiałem z osobiście Mohammadem tylko przez ok. 30 min. Wyszedłem na papierosa przed jeden z hoteli w Damaszku. Akurat wyłączono prąd, kiedy robiliśmy wywiad z Kadri Jamilem, szefem Lokalnych Komitetów Koordynacyjnych. Jeden z obecnych z nami dziennikarzy podszedł do mnie przedstawiając Mohammada. Aktor był niższy ode mnie. Na twarzy miał kilkudniowy zarost, a na głowie baseballówkę, z przyciemnianymi okularami na daszku. W przeciwieństwie do pozostałych Syryjczyków, z którymi rozmawiałem, nie był zachowawczy, wesoło uśmiechając się w każdym wypowiadanym słowie. Ciekawie gawędziliśmy o syryjskiej kulturze, która nieco przycichła wraz z rozwojem rebelii, a także o sytuacji w Libanie, skąd masowo napływała broń dla rebeliantów. Opowiadał o swoim zaangażowaniu i poparciu dla obecnych władz. Z zaciekawieniem słuchał naszych wrażeń z dotychczasowej wizyty. Następnego dnia wracaliśmy już do kraju, zatem umówiliśmy się na wywiad mailowy o życiu kulturalnym w Syrii. Po powrocie do Warszawy, korespondowałem z nim kilka razy. Ciągle obiecywałem przesłać pytania, ale zawsze ważniejsze wydarzenia były przedmiotem moich dociekań. Sytuacja w Syrii stawała się bowiem coraz bardziej dynamiczna, a kulturę z klawiatury spychała brutalna wojna. Teraz wiem, że ten wywiad został odłożony na wieczność... Jarhamkallah przyjacielu!

Marcin Domagała

Czytany 3650 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04