środa, 04 marzec 2015 06:03

Robert Potocki, Marcin Domagała, Dorota Miłoszewska: Czas EuroMajdanu

Oceń ten artykuł
(17 głosów)

ECAG

Mamy przyjemność oddać w ręce Czytelników najnowszą naukową pracę zbiorową, powstałą w ramach projektu badawczego EuroMajdan 2013–2014, opracowaną przez Roberta Potockiego, Marcina Domagałę i Dorotę Miłoszewską pt. Czas EuroMajdanu. Pozycja traktuje o ostatnich wydarzeniach rewolucyjnych na Ukrainie. Opis i interpretację tych wydarzeń powierzono 50 autorom m.in. z Polski, Ukrainy, Rosji, Kanady, Francji, Białorusi lub Belgii, na blisko 1000 stron, którzy podeszli do tego tematu z różnych ujęć i w ramach różnych paradygmatów badawczych.

Książka do nabycia TUTAJ.

Ze wstępu

Rewolucyjne wydarzenia podczas EuroMajdanu stanowią swego rodzaju punkt przełomowy w zbliżającym się już ćwierćwieczu niepodległości Ukrainy. Z perspektywy dziejów najnowszych określono je już także mianem – Majdan 3.0 w nawiązaniu swego rodzaju tradycji protestów politycznych społeczeństwa nieobywatelskiego (określenie Mykoły Riabczuka) – najpierw Rewolucji na Granicie (Majdan, 1990), a następnie Pomarańczowej Rewolucji (Majdan 2.0, 2004). W każdym ze wzmiankowanych przypadków wspomniane wydarzenia doprowadziły w Kijowie do swoistej „rekonfiguracji systemowej państwa”. O ile jesteśmy jednak w stanie określić symboliczną datę rozpoczęcia tytułowych wydarzeń (21 XI 2013 r.), o tyle ich zakończenie wymyka się już jednoznacznej chronologii. Niemniej jednak można je w pewnym uproszczeniu podzielić na dwa zasadnicze okresy: (1) czas rewolucji, zakończony „przewrotem lutowym”(?) oraz (2) wojnę noworosyjską – która pod koniec 2014 r. doprowadziła do strategicznego pata w Donbasie oraz próby sformowania nowego parapaństwa na znacznej części jego obszaru.

Zatem w rezultacie wspomnianych wypadków Ukraina z końca 2013 r. i całego następnego roku znalazła się wobecCzasEuroMajdanu big nierozwiązanych dylematów państwa potencjalnie dysfunkcyjnego. Do pewnego stopnia przypomina to sytuację Gruzji z początku lat 90. XX w., kiedy to państwo stanęło przed zasadniczym i strategicznym wyborem: kontynuacja wojen z Abchazją i Osetią Południową – czy też akceptacja terytorialnego status quo, w obliczu faktycznego rozkładu struktur państwowych i konieczności radykalnych reform społeczno-ekonomicznych? Co jest zaskakujące, ale nie powinno też budzić zdziwienia – program (od)budowy Ukrainy – Strategia 2020 prezydenta Petra Poroszenki oraz program reform instytucjonalnych i ekonomicznych II Gabinetu Rady Ministrów premiera Arsenija Jaceniuka jest w dużej mierze oparty na doświadczeniach „reżimu Saakaszwilego”. Wynika to oczywiście z faktu, iż – niezależnie od ocen tej prezydentury, Gruzja jest jedynym przykładem państwa poradzieckiego (pomijamy tu przypadek krajów bałtyckich, gdyż miały one nieco inne „warunki startu” w 1991 r.) – któremu udało się wyjść z okresu postkomunistycznego. Ukraina, zatem po raz pierwszy od 1991 r. stanęła przed faktem upadku modelu „niepodległej USRR z demokratyczną fasadą” i stworzenia zupełnie „nowych ram” instytucjonalnych swej państwowości. Oczywiście, w tym przypadku nieporównywalna jest skala i zakres „demokratycznego eksperymentu” oraz potencjalne konsekwencje dla regionu Międzymorza.

Książka do nabycia TUTAJ.

Tym samym wydarzenia na EuroMajdanie wpisują się – jak zasygnalizowano już wcześniej – w pewną współczesną tradycję polityczną, która w latach 1991–2013 pełniła rolę swoistego regulatora konsensusu oligarchicznego i potencjalnej zmiany orientacji geopolitycznej zarazem. Każdy wybuch protestów społecznych miał zarówno wymiar wewnętrzny, jak i międzynarodowy oraz – w gruncie rzeczy – sprowadzał się do autokorekty istniejące już systemu politycznego (anokracji1, reżimu hybrydowego2). Czy tak będzie także w przypadku EuroMajdanu? Czas to pokaże i oceni już historia, choć – jak pokazuje doświadczenie – tranzycja Ukrainy jest możliwa jedynie w przypadku „wykorzenienia” republiki oligarchicznej, bądź – w wariancie optymalnym – przekształcenia jej w to, co Arystoteles nazwał „systemem arystokratycznym”. Novum Majdanu 3.0 w dziejach najnowszych tego kraju polega także na tym, że wspomniane wydarzenia wpisują się raczej w ramy klasycznej „rewolucji bezprzymiotnikowej”, podczas której obie strony stosowały przemoc. Ten ostatni fakt sprawia też, iż nie podlega on tak jednoznacznej ocenie moralnej i politycznej.

Głównym powodem tego stanu rzeczy jest niski stan kultury politycznej wśród elit oraz konfrontacyjny styl sprawowania władzy i uprawiania polityki. Warto w tym miejscu wspomnieć, iż według znanej ukraińskiej dziennikarki Julii Mostowej współcześnie w tym kraju funkcjonują trzy szkoły politycznego myślenia: (1) doniecka – preferująca silny ośrodek władzy państwowej, sprawujący kontrolę nad sferą publiczną i prezentujący się na zewnątrz jako monolit; (2) kijowski – dla tego typu myślenia ważniejsze od realnej władzy jest to, aby nie dopuścić do niej rywala; (3) dniepropietrowski – najważniejszy cel to zdobycie władzy i to wszelkimi dostępnymi środkami i sposobami. Ponadto, po Pomarańczowej Rewolucji oraz dokonaniach prezydentury Wiktora Juszczenki i Wiktora Janukowycza, politycy ukraińscy stracili zaufanie społeczeństwa. Nie powinno to dziwić, gdyż mimo nieco odmiennych parytetów polityki zagranicznej, obaj politycy na arenie wewnętrznej mogą być kojarzeni ze stagnacją gospodarczo-społeczną, skorumpowaną administracją, „konserwowaniem” systemu oligarchicznego oraz „dobrymi chęciami”. W zasadzie poza Witalijem Kliczką i Ołehiem Tiahnybokiem cała klasa polityczna jest na swój sposób powiązana z oligarchatem. Z kolei także dwaj wspomniani politycy nie muszą mieć dobrej marki na Ukrainie, gdyż przykładowo ten ostatni lideruje partii Swoboda, która przyznaje się do pielęgnowania tradycji narodowo-socjalistycznych („banderowskich”), co pozwala jej przywódcy na doczepienie etykiety „neofaszysty” („neonazisty”). Z kolei szef UDAR-u to nowa postać świata polityki, typowy okcydentalista, który cieszy się silnym wsparciem Unii Europejskiej, szczególnie Niemiec. Tylko, że to zachodnie przedstawianie W. Kliczki jako przywódcy protestów społecznych, nie uchroniło go ani przed krytyką narodowych rewolucjonistów, ani też „ruskich” separatystów.

W tym miejscu warto także wspomnieć o „czarnej legendzie” EuroRewolucji, czy też Rewolucji Godności – jak bywają eufemistycznie nazywane wydarzenia w centrum Kijowa – gdzie jedną z głównych „sił demokratycznych” były także organizacje narodowo-radykalne. Badania pokazują, iż pierwotnie wspomniane protesty były głównie dziełem organizacji pozarządowych oraz środowisk inteligenckich i akademickich, zorientowanych okcydentalnie. Niemniej po rozpoczęciu manifestacji, pod organizację protestu „podpięły” się partie opozycji parlamentarnej, które w znacznej mierze skompromitowały się już przy władzy po Pomarańczowej Rewolucji i, korzystając z sytuacji, zamierzały doprowadzić do upadku „reżim Janukowycza” oraz wszelkiego rodzaju „maści” nacjonaliści i nacjonalitaryści – głoszący hasła bliżej niezdefiniowanej „rewolucji narodowej”. Wszystkie te siły – (1) sektor obywatelski, (2) stronnictwa polityczne oraz (3) grupy radykalne – połączył jeden doraźny cel. Jak pokazał to już porewolucyjny EuroMajdan (27 II–9 VIII 2014) ten „egzotyczny sojusz” miał charakter ściśle taktyczny, na którym w zasadzie zyskały i jednocześnie traciły wszystkie „rewolucyjne strony”.

Najbardziej niekorzystnym wizerunkowo faktem był oczywiście udział w kijowskich wydarzeniach grup Prawego Sektora i ZOuSw – które oponenci nie wahali się nazywać „(neo)faszystowskimi”, „(neo)nazistowskimi” czy „(neo)banderowskimi”. W propagandzie pozwalało to na kreowanie najbardziej nawet „czarnych” analogii historycznych, odwołujących się do tradycji OUN-UPA. Wszechobecność portretów Stepana Bandery, barw czerwono-czarnych oraz haseł: „Chwała Ukrainie! Bohaterom sława!” zdawały się potwierdzać te opinie. W tym przypadku trzeba jednak skonstatować następujące fakty:

Książka do nabycia TUTAJ.

Po pierwsze – bez udziału w protestach społecznych paramilitarnych grup radykalnych, które posiadały odpowiednie przygotowanie paramilitarne a nawet wojskowe – nie byłoby możliwe odparcie szturmów sił milicyjnych na „sicz Majdańską” oraz wyszkolenie sił Samoobrony. Trzeba przy tym pamiętać o fakcie, iż – zdaniem Serhija Jekelczuka – „Współczesna Ukraina jest efektem projektu nacjonalistycznego, ale nie została [ona] zbudowana przez nacjonalistów i zawsze była państwem wielonarodowościowym”;

Po drugie – przyjęta historyczna symbolika ma rzeczywiście negatywne konotacje z perspektywy zachodnioeuropejskiej i rosyjskiej opinii publicznej, lecz podczas EuroRewolucji niektórzy publicyści, analitycy i politycy w ogóle nie brali pod uwagę ani jej transformacji znaczeniowej, ani tym bardziej znaczenia pierwotnego. Dla nacjonalistów ukraińskich S. Bandera to „romantyczny terrorysta”, walczący z hegemonią „sowiecką” – a nie lider ugrupowania odpowiedzialnego za masowe mordy na ludności polskiej. W tym przypadku niezmiernie rzadko eksponuje się fakt, że Majdan miał nie jednego, lecz trzech „bohaterów”: założyciela OUN, poetę Tarasa Szewczenkę oraz patrona Rusi św. Michała Archanioła. To właśnie portrety tego ostatniego były wszechobecne. Z kolei barwy czerwono-czarne są dużo starszymi kolorami protestu, niż liczy sobie cała historia nacjonalizmu ukraińskiego;

Po trzecie wreszcie – trzeba w pełni zgodzić się z diagnozą niemieckiego politologa Andreasa Umlanda, który zauważył, że Swoboda i mniejsze etnonacjonalityczne partie obecne na Majdanie już zrobiły „niedźwiedzią przysługę” narodowi ukraińskiemu poprzez nasycenie ruchu protestu banderowskimi hasłami, ideami i symbolami niepopularnymi na południowej i wschodniej Ukrainie. Szczególnie smutne jest to, że etnonacjonaliści zatruli […] społeczeństwo formułami, które utrudniają budowę jednej obywatelskiej społeczności […]. To grozi […] wywołaniem u wielu ludzi na Ukrainie i poza nią błędnego wrażenia na temat źródeł, treści i celów […] protestów w Kijowie. W razie spełnienia się najgorszego scenariusza, pewnego dnia historycy mogą dojść do konkluzji, że [Władimirowi] Putinowi i [Ołehowi] Tiahnybokowi udało się zetrzeć z mapy młode ukraińskie państwo.”

W rezultacie też EuroMajdan – postrzegany przez „banderowskie” szkło powiększające, który posunął się do pozakonstytucyjnego usunięcia „reżimu Janukowycza” i zniesienia praw języka rosyjskiego (uchwała Rady Najwyższej, niepodpisana jednak przez p.o. prezydenta Ołeksandra Turczynowa) doprowadził w rezultacie do stworzenia antyrewolucyjnego kontrprojektu pod nazwą „Noworosja”, który w praktyce choć okazał się bardziej fantazmatem, niż realnym „bytem geopolitycznym”, to jednak znakomicie wpisał się w inny mit polityczny, określany mianem „dwóch Ukrain”. W tej sytuacji, pod pretekstem dezintegracji struktur państwa, wybuchu „nacjonalistycznego szału” ze strony bojówek narodowo-radykalnych(?), (rzekomych) prześladowań społeczności rusofońskiej oraz obronie ancien régime’u (na prośbę W. Janukowycza) Rosja zdecydowała się na praktyczny pokaz realizacji doktryny Dmitrija Miedwiediewa. Pierwszą przymiarkę przeprowadzono na Krymie, który posiadał w końcu konstytucyjnie zagwarantowaną autonomię narodowo-terytorialną oraz nadal były tam żywe tendencje separatystyczne.

(...)

 

RECENZJE

To bardzo pożyteczna i interesująca pod względem poznawczym publikacja, przy-bliżająca polskiemu odbiorcy wiedzę o tym, jak wygląda rzeczywista sytuacja na Ukrainie i wokół tego państwa. Autorzy wnikliwie diagnozują liczne patologie jako czynniki demodernizacyjne (biurokratyzacja, mafizacja, klanowość polityki i go-spodarki, klientelizm, „szara strefa”, korupcja, lokalne antagonizmy, wzrost na-strojów nacjonalistycznych, rusofobia, indoktrynacja wojenna, ideologia odwetu), a także udział sił zewnętrznych. Analiza systemu politycznego, opartego na sym-biozie oligarchii i autorytaryzmu, ukazuje, jak poważne są przeszkody na drodze odbudowy wspomnianej państwowości.
Na tle wielu diagnoz nasuwa się nieodparcie wrażenie, że sama Ukraina nie jest w stanie uporać się z wieloma problemami. Zachód natomiast, nawet gdy wykazuje pomocowy entuzjazm wobec Ukrainy, nie potrafi procesów reformatorskich zabez-pieczyć na tyle skutecznie, aby państwo to nie było areną ciągle powtarzających się buntów społecznych, rebelii i rewolt, nazywanych dość swobodnie „rewolucjami”. Przyjęcie przez Ukrainę strategii konfrontacji z Rosją odwleka i utrudnia przepro-wadzenie kosztownych reform ustrojowych. Wszelkie próby siłowego zdławienia rebelii na wschodzie Ukrainy będą skutkować głębokimi podziałami w społeczeń-stwie, co nie może sprzyjać skutecznej reformie konstytucyjnej, pojednaniu naro-dowemu i odbudowie ze zniszczeń wojennych.

dr hab., prof. UW Stanisław Bieleń
(Instytut Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego)

 

Praca zbiorowa Czas EuroMajdanu jest książką dość niezwykłą. Co pierwsze rzuca się w oczy, to jej objętość a następnie – wielowymiarowość i komplementarność tematyczna. Warto wyeksponować także fakt, że głos w bogato dyskutowanym, zwłaszcza poza granicami Polski temacie rewolucji ukraińskiej oddano autorom posiadającym zróżnicowane poglądy i punkty widzenia. Powoduje to, pozycja nie-rzadko wewnętrzną sprzeczność pozycji. Jednak należy podkreślić, że w tym wy-padku nie jest to zarzut, lecz olbrzymia zaleta niniejszego opracowania. Głos, uka-zując swoje emocje, jednakże trzymając się zasad dyskursu akademickiego, zabie-rają bowiem strony, które w świecie rzeczywistym znajdują się w opozycji do siebie i to nawet w formacie militarnym. Mamy zatem tutaj głosy ukraińskie i rosyjskie, amerykańskie i europejskie no i oczywiście polskie. Zwłaszcza, różnorodność tych ostatnich tym bardziej cieszy, że przełamuje często jednostronną, także świecie naukowym, debatę na temat Ukrainy.
Zatem jest to tego rodzaju książka, która w niedługim czasie stanie się podsta-wowym punktem odniesienia nie tylko w stosunku do innych publikacji o tej lub podobnej tematyce, lecz także podstawowym opracowaniem z zakresu dziejów naj-nowszych Ukrainy. Jest ona adresowana nie tylko do wąskiego grona naukowców czy intelektualistów, lecz także analityków, publicystów i studentów zainteresowa-nych w badaniu złożoności całego regionu Morza Czarnego. Trzeba także zazna-czyć, iż redaktorzy z ECAG-u wykonali gigantyczną pracę edytorską, która wpisuje się już w pewną tradycję intelektualną wspomnianego think-tanku. Jest to niewąt-pliwie dzieło, które niebawem wejdzie do kanonu polskich badań komparatystycz-nych z zakresu szeroko pojmowanych nauk społecznych.

prof. dr hab. Henryk Stańczak
(Katedra Stosunków Międzynarodowych Wyższej Szkoły Menadżerskiej w Warszawie)

Książka do nabycia TUTAJ.

Spis treści:

Robert Potocki, Marcin Domagała, Dorota Miłoszewska, Dekonstrukcja (Euro)Majdanu

Stefan Kozak, „Duchowy ataman Majdanu”

Mychajło Kirsenko, Metafizyka EuroMajdanu – rozważania historiozoficzne

Robert Potocki, EuroMajdan jako zagadnienie badawcze

Jarosław Chodak, Współczesne reinterpretacje paradygmatu rewolucji

Elżbieta Sawa-Czajka, Konflikt na wschodzie Ukrainy jako „miatieżewojna”?

Jacek Reginia-Zacharski, Wojna na Ukrainie w 2014 roku w świetle współczesnych rosyjskich koncepcji polityczno-wojskowych

Aleksander Borkowski, Błażej Popławski, Formowanie się elit politycznych Ukrainy

Magdalena Karolak-Michalska, Elita polityczna niepodległej Ukrainy w obliczu wydarzeń EuroMajdanu

Jacek Reginia-Zacharski, Rewolucja Godności w świetle teorii wymiany elit i teorii selektoratu Bruce’a Bueno de Mesquity

Rafał Jung, Witalij Kliczko – „żelazna pięść” Rewolucji Godności?

Artur Olechno, Pozycja ustrojowa urzędu prezydenta w ukraińskim systemie normatywnym

Walenty Baluk, Polityka rządu Mykoły Azarowa w latach 2010–2013

Jarosław Chodak, Strategia i taktyka rewolucyjnego EuroMajdanu

Włodzimierz Osadczy, Etos i zamęt. Kościoły wobec Rewolucji Godności

Maria Redkva, Krótki słownik neologizmów EuroMajdanu

Leonid Sawin, Ukraina w perspektywie teorii roju społecznego (przekład Jolanta Pilawa)

Ahmed Bensaada, Ukraina, Arabska Wiosna i demokracja (przekład Dorota Padzik)

Magdalena Karolak-Michalska, Status ludności rosyjskojęzycznej na Ukrainie w okresie prezydentury Wiktora Janukowycza

Michaił Bakaliński, Federalizacja Ukrainy jako instrument rozwiązania kryzysu politycznego (przekład Anna Piotrowska-Durka)

Przemysław Jan Sieradzan, Rosyjska opinia publiczna wobec wydarzeń EuroRewolucji

Robert Łoś, „Siła miękka” Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy

Konrad Świder, Klub Izborski wobec Ukrainy

Eugeniusz Januła, Małgorzata Kasińska, Wybrane zewnętrzne i wewnętrzne uwarunkowania zmiany przynależności terytorialnej Krymu

Marcin Domagała, Inkorporacja Krymu – paralele historyczne

Jacek C. Kamiński, Od Ruskiej Wiosny do Noworosji. Irredenta rusofonów na Ukrainie jako reakcja na EuroMajdan

Ronald Lasecki, Uwarunkowania wojny donbaskiej

Dariusz Dulaba, Wojna noworosyjska w narracji Dmytro Tymczuka

Marcin Gawęda, Formacje zbrojne Noworosji

Andriej Nikiforow, Przestrzeń geopolityczna Ukrainy (przekład Gracjan Cimek)

Władysław Gulewicz, Ukraina a projekt Noworosji (przekład Elżbieta Sawa-Czajka, Olga Morańska)

Andrzej Zapałowski, Ukraina jako obszar rywalizacji Rosji i USA w II dekadzie XXI wieku

Dorota Miłoszewska, Stany Zjednoczone wobec EuroMajdanu

Alexandra de Hoop Scheffer, Bruno Lété, NATO wobec nowych wyzwań polityki bezpieczeństwa (przekład Justyna Gąska)

Anna Antczak-Barzan, Wymuszona adopcja niechcianego dziecka. Stosunek Unii Europejskiej do kryzysu na Ukrainie

Aleksandra Kruk, Kryzys ukraiński z niemieckiej perspektywy

Bruno Drwęski, Francuska opinia publiczna wobec EuroMajdanu (przekład Marek Misiara)

Sergiusz Matiunin, Państwa Bałtyckie wobec kryzysu Ukrainy w 2014 roku

Stanisław Niewiński, Ku światu multipolarnemu. Geopolityczny trójkąt Waszyngton-Moskwa-Pekin

Gracjan Cimek, Stosunek BRICS do kryzysu ukraińskiego wyrazem nowej wizji porządku międzynarodowego

Walery Bondarienko, Białoruś wobec EuroMajdanu. Gospodarka – obronność – władza – społeczeństwo (przekład Katarzyna Dziubak)

Hasmik Hakobyan, Armenia wobec EuroMajdanu

Grzegorz Tokarz, Polskie ugrupowania parlamentarne wobec EuroMajdanu

Agnieszka Korniejenko, Opcja prorosyjska w Polsce: przewodnik subiektywny

Konrad Rękas, Wśród serdecznych przyjaciół… Ekonomiczne koszty kryzysu ukraińskiego dla polskiej gospodarki

Magdalena Karolak-Michalska, Bezpieczeństwo energetyczne Polski w kontekście konfliktu rosyjsko-ukraińskiego

Żanna Szuszkewycz, Wpływ likwidacji Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił Pokojowych na bezpieczeństwo Europy Wschodniej

Maciej Paszyn, Bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy w kontekście wydarzeń na EuroMajdanie i wojny w Donbasie

Andrij Bojczuk, Uwarunkowania reform systemowych na Ukrainie

Agnieszka Stępień-Trela, Pomoc Międzynarodowego Funduszu Walutowego dla Ukrainy

Bibliografia EuroMajdanu (Robert Potocki)

Marcin Domagała, Kalendarium EuroMajdanu

Robert Potocki, Secesja Krymu (glosariusz)

Książka do nabycia TUTAJ.

__________________________________
1. Pojęcie „anokracji” (anocracy) wprowadził do obiegu naukowego James Vreeland na oznaczenie ustroju autokratycznego, w którym z jednej strony zachowano fasadową demokrację, a z drugiej „spersonalizowana władza” wykazuje pewne tendencje autorytarne. Jest to zatem „nieformalny” (nieskonsolidowany) system polityczny, który wykazuje cechy reżimu hybrydowego, pośredniego między demokracją a autorytaryzmem. Cf. J.R. Vreeland, The Effect of Political Regime on Civil War. Unpacking Anocracy, „Journal of Conflict Resolution” 2008, vol. 52, no. 3.
2. Reżim hybrydowy – system polityczny stanowiący ogniwo pośrednie między ukształtowanym autorytaryzmem a klasyczną demokracją.

Czytany 26755 razy Ostatnio zmieniany środa, 04 marzec 2015 10:49