Dariusz Dulaba: Rosja nie odda długów?

czwartek, 10 wrzesień 2015 05:20

Dariusz Dulaba

– Jeśli rząd chce „stabilizacji rubla i powstrzymania odpływu kapitału z gospodarki", musi ograniczyć zakup obcej waluty przez zwykłych obywateli, zamrozić ceny na towary i umożliwić firmom zawieszenie spłaty swoich zobowiązań zagranicznych wobec krajów „wrogich”, które wprowadziły sankcje przeciwko Federacji Rosyjskiej, by nakłonić je do ich zniesienia – przekonuje w swoim raporcie nt. „Potencjału konkurencyjnego Rosji i sposobie jego realizacji dla bezpieczeństwa narodowego" doradca prezydenta Władimira Putina, Siergiej Głazjew.

Aleksander Mezjajew

Stosunki pomiędzy Rosją, a Republiką Południowej Afryki mają długą i zaskakująco ciekawą historię. Czasami epizody tej historii wyglądają jak epos heroiczny, czasem – jak opowieść detektywistyczna. Nawet w 1923 roku, komuniści z RPA wysyłali głodującym w ZSRR 1300 funtów i ponad 1600 worków zboża i mąki. W latach 1942–1944 RPA pomagała Związkowi Radzieckiemu, który walczył z nazizmem.

Konrad Rękas

Kiedy urodziłem się 40 lat temu – czynnik nacjonalistyczny wydawał się tracić na znaczeniu w obliczu geopolitycznej rywalizacji dwóch bloków w wymiarze praktycznym i coraz silniejszego kładzenia nacisku na problematykę praw człowieka w sferze propagandowo-ideologicznej. Dziś moja 9-letnia córeczka żyje w świecie, który w formie, jaką znamy może skończyć się właśnie w wyniku eskalacji konfliktów prowokowanych i podtrzymywanych właśnie na gruncie agresywnego nacjonalizmu, w polskim dyskursie naukowym utożsamianego po prostu z szowinizmem. Rozważając zagrożenia dla bezpieczeństwa i ładu międzynarodowego związane z tym zjawiskiem – musimy przede wszystkim dojść tak jego genezy, jak i celów, dla których jest używane.

Konrad Rękas

Choć każdy z zaproszonych na konferencję „Etnonacjonalizm – zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności w świecie” miał zapewne swoje przemyślenia na temat demokracji i wolności słowa na Litwie – to nikt chyba jednak nie zakładał, że zamiast dyskusji i wymiany doświadczeń weźmiemy udział w ćwiczeniach praktycznych z nacjonalizmu państwowego. Tym razem wymierzonego w mniejszość rosyjskojęzyczyną, ale bardzo groźnego przecież także dla Polaków na Litwie i Łotwie.

Marcin Domagała: Palestyńczyków ucieczka do przodu

poniedziałek, 31 sierpień 2015 07:04

dr Marcin Domagała

„Mury Hebronu” to nie tylko powieść znakomitego polskiego pisarza Andrzeja Stasiuka. Mury Hebronu istnieją naprawdę i niewiele mają wspólnego z obronnymi wałami niegdyś otaczającymi to starożytne miasto. Znacznie im za to bliżej do ogrodzenia więziennego. Ta bariera szczelnie otacza punktowe obszary zwane strefą A, czyli łącznie 18% obszaru Zachodniego Brzegu Jordanu, nad którą wyłączną pieczę Izrael przekazał Palestyńczykom. Reszta Palestyny jest okupowana przez siły izraelskie.

Paulina Gasmi

Od wielu lat konflikt palestyńsko-izraelski dzieli nie tylko państwa arabskie, ale również europejskie i USA. To spór o rację. Zachowanie obiektywizmu w tej kwestii jest dosyć trudne i uwarunkowane bieżącymi działaniami, zarówno strony palestyńskiej, jak i izraelskiej. Ciężko sobie wyobrazić jednak świat bez tego konfliktu, jak również jego potencjalnego zwycięzcę.

Dmitrij Niefiodow

Zarząd do Spraw Zaleceń Religijnych Egiptu przygotował raport, z którego wynika, że ugrupowanie terrorystyczne „Państwo Islamskie” zmienia taktykę pozyskiwania nowych członków, przenosząc środek ciężkości polityki werbunkowej z krajów arabskich na Kaukaz, państwa Azji Środkowej i Indonezję. Zdaniem Egipcjan, praca emisariuszy „Państwa Islamskiego” będzie w tych regionach względnie prosta, gdyż mieszkujący tu muzułmanie są liczni, stosunkowo mało poinformowani i ufni wobec arabskich kaznodziejów. Przy tym nadrzędnym celem islamistów jest świeży dopływ rekrutów w szeregi ugrupowania, zaś „poszerzanie terytorialnych granic wpływu Państwo Islamskie nadal koncentruje w regionie Bliskiego Wschodu”.

Bhaskar Menon: Prawdziwa pierwsza wojna światowa

czwartek, 20 sierpień 2015 07:13

Bhaskar Menon

Europejska tzw. „Wielka Wojna” z lat 1914–1918 nie zasługuje na miano „pierwszej wojny światowej”. Tytuł ten należy się pierwszemu prawdziwemu globalnemu konfliktowi – ludobójczej inwazji Europy na inne obszary, która rozpoczęła się w ostatniej dekadzie XV wieku. Historycy europejscy próbowali bagatelizować jej okrucieństwo oraz rozmiar i znaczenie tego wcześniejszego konfliktu, traktując go jako rozciągnięty w czasie i rozproszony proces historyczny. Jeśli jednak zaakceptujemy taki pogląd, stracimy szansę na zrozumienie wszystkiego, co się od tamtego czasu wydarzyło.

dr Andrzej Zapałowski

To, że na Ukrainie toczy się „dziwna wojna” jest oczywistością nie tylko dla znawców tematyki. Zginęły tysiące osób, ostrzeliwuje się od miesięcy dzielnice cywilne, dziesiątki tysięcy żołnierzy do siebie strzela, prywatne osoby (przypadkiem oligarchowie) finansują polityczne formacje zbrojne, medialnie i politycznie prowadzi się wojnę z Rosją, a gospodarczo się z nią handluje. Jednakże gdy przyjrzy się szczegółowiej jaka grupa społeczna na Ukrainie traci na wojnie, a jaka zyskuje, to okazuje się, iż tracą wszyscy poza oligarchami (włącznie z prezydentem Petrem Poroszenką).

Eugeniusz Januła: Leopard, czy...?

wtorek, 04 sierpień 2015 07:05

płk dr Eugeniusz Januła

W natłoku wielkiej strategii bieżącego roku, przesyconej polityką, kiedy Rosja wycofała się z Traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie (CFE), a prezydent RP, z właściwym mu infantylizmem, zgodził się z góry na zainstalowanie w naszym kraju systemu wyrzutni rakietowych, w ramach budowy światowej tarczy, która ma skutecznie chronić kontynent północnoamerykański przed niespodziewanym uderzeniem rakiet ze strony państw „hultajskich”, ucieka inny ważny problem – również z pogranicza militariów i ekonomiki – mianowicie konieczności wymiany, bądź głębokiej modernizacji naszego sprzętu pancernego.

Strona 12 z 96