czwartek, 06 sierpień 2009 08:51

Przemysław Sieradzan: Paweł Zarifullin w Warszawie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

alt

Przemysław Sieradzan

3 sierpnia, w warszawskiej siedzibie Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, odbyło się spotkanie z Pawłem Zarifullinem - rosyjskim politologiem, etnopsychologiem, geopolitykiem i podróżnikiem, a zarazem koordynatorem Ruchu Obrony Praw Ludów (People's Rights Protection Movement).

Zasadniczym tematem spotkania była zbliżająca się rocznica wybuchu wojny w Osetii Południowej. Prelegent, naoczny świadek konfliktu, w nadzwyczaj barwnych słowach opisał masakrę ludności osetyjskiej stolicy - Cchinwali - dokonaną przez żołnierzy gruzińskich, a także zbrojny opór oddziałów naprędce formowanych spośród miejscowej ludności. Mówca zwrócił uwagę na przełomowy charakter rosyjskiej interwencji zbrojnej. Zdaniem gościa, w sierpniu 2008 r. Rosja, pierwszy raz od 1991 r., zademonstrowała zdolność do prowadzenia aktywnej i samodzielnej polityki zagranicznej, a także gotowość do bezwarunkowej obrony swoich sojuszników geopolitycznych. Znaczną część swojego wystąpienia Zarifullin poświęcił katastrofalnej sytuacji humanitarnej w regionie i tragedii narodu osetyjskiego. Zwrócił również uwagę na bierność organizacji międzynarodowych i ich wielokrotnie demonstrowaną niezdolność do rozwiązywania konfliktów etnicznych. Winą za wybuch tragicznego konfliktu prelegent obarczył proamerykańskie władze w Tbilisi, których awanturnicza polityka, w jego przekonaniu, nie cieszy się realnym poparciem społeczeństwa gruzińskiego, pragnącego pokoju i jak najlepszych stosunków z sąsiednimi narodami. Wyraził nadzieję, że Gruzini i Osetyjczycy zdołają przezwyciężyć historyczne podziały i rozpocząć równoprawny dialog, który w przyszłości zaowocuje dobrosąsiedzką współpracą.

Paweł Zarifullin przedstawił zgromadzonym słuchaczom zarys sytuacji geostrategicznej w regionie Kaukazu i tło historyczne wydarzeń sprzed roku. Agresja gruzińska przeciw Osetii Południowej została wpisana w szerszy kontekst dążenia Stanów Zjednoczonych do światowej hegemonii. Gruzja, zdaniem, rosyjskiego gościa, nie odgrywała samodzielnej roli geopolitycznej, lecz była narzędziem zaoceanicznego mocarstwa, dążącego do uzyskania kontroli nad nadzwyczaj ważnym strategicznie regionem Kaukazu. Prelegent wyraził żal, że europejskie środki masowego przekazu nie zachowywały obiektywizmu przy relacjonowaniu konfliktu, niezgodnie z prawdą obwiniając o sprowokowanie konfliktu władze Federacji Rosyjskiej.

Osobna część wystąpienia poświęcona była zainaugurowanej niedawno działalności organizacji pod nazwą Ruch Obrony Praw Ludów, stawiającej sobie za cel zapobieganie kolejnym katastrofom humanitarnym i ochronę uciskanych narodów. Działalność organizacji zainaugurowana została 30 lipca podczas konferencji w Paryżu. Wzięli w niej udział intelektualiści z Francji, Rosji i Turcji.

 

Czytany 7461 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04