sobota, 29 sierpień 2015 07:27

Paulina Gasmi: Konflikt palestyńsko-izraelski – zakończony czy zapomniany?

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Paulina Gasmi

Od wielu lat konflikt palestyńsko-izraelski dzieli nie tylko państwa arabskie, ale również europejskie i USA. To spór o rację. Zachowanie obiektywizmu w tej kwestii jest dosyć trudne i uwarunkowane bieżącymi działaniami, zarówno strony palestyńskiej, jak i izraelskiej. Ciężko sobie wyobrazić jednak świat bez tego konfliktu, jak również jego potencjalnego zwycięzcę.

Zdaniem prof. Piotra Balcerowicza w konflikt ten zaangażowanych jest wiele stron, posiadających własne interesy zarówno polityczne, jak i również społeczne. Z jednej strony dla bliskowschodnich państw muzułmańskich Izrael jest symbolem nacisku wywieranego przez państwa zachodnie, a zwłaszcza przez Stany Zjednoczone. Z drugiej strony mamy Palestyńczyków, którzy przeciwstawiają się Izraelowi, a których wspierają różne państwa Bliskiego Wschodu [1]. Na poziomie czysto społecznym zwykli ludzie, kierując się emocjami, opowiadają się bądź to pojednej, bądź po drugiej stronie konfliktu. Jak wiadomo Arabowie, a zwłaszcza muzułmanie, stają po stronie Palestyny. Natomiast Żydzi wybierają Izrael.

Opinii publicznej często przedstawia się Palestyńczyków jako ciemiężonych muzułmanów, czemu znowu zaprzeczają obrońcy strony izraelskiej podkreślając, że informacje wielokrotnie są tak dobierane, aby obraz tego narodu tak właśnie wyglądał. Z pewnością każda ze stron sporu posiada identyczną ilość racji i kontrargumentów na przykłady podawane przez stronę przeciwną. W świetle ostatnich wydarzeń górą jest jednak Palestyna.

Żydowscy ekstremiści coraz częściej napadają na Palestyńczyków (jak również na chrześcijan, a nawet Izraelczyków). Powodem jest ograniczenie osadnictwa na Zachodnim Brzegu Jordanu. To właśnie oni są odpowiedzialni za ostatni tragiczny przypadek śmierci śmierć półtorarocznego dziecka, które zginęło w pożarze w wiosce Duma na Zachodnim Brzegu Jordanu [2]. Tutaj słowa, oko za oko, ząb za ząb są jak najbardziej odpowiednie dla opisu tej sytuacji. Nawet zaostrzenie kodeksu karnego (względem osób podejrzanych lub dokonujących ataków na Palestyńczyków) przez Izrael, nie zmieniły tej negatywnej tendencji. Na terenach Zachodniego Brzegu mieszka ponad pół miliona żydowskich osadników. Ta sytuacja jest niezgodna z Konwencją Genewską, jednak Izrael nie zgadza się z taką interpretacją prawną.

Niestety Palestyńczycy są w trudniejszej sytuacji, ponieważ nie posiadają swojej armii. Część z nich wybrała jednak partyzancką walkę zbrojną, co jakiś czas m.in. wysyłając rakiety własnej produkcji w stronę Izraela. Co prawda powstało wiele organizacji charytatywnych, które wspierają Palestyńczyków. Rzeczywiście świadczona przez nich pomoc humanitarna przynosi w części ulgę, ale również pod jej płaszczykiem udzielona jest pomoc i wsparcie dla działań o charakterze terrorystycznym. W latach 1990’ oraz po atakach na WTC odkryto wiele powiązań między organizacjami wspierającymi Palestynę a komórkami Al-Kaidy. Niepokojem napawa fakt, że o większości takich przypadków wiedziało amerykańskie FBI, ale niestety zbagatelizowało sprawę. Nie stawia to służb amerykańskich w dobrym świetle. W praktyce część pieniędzy faktycznie docierała do potrzebujących, a część była przeznaczana dla rodzin „męczenników” i bieżącą działalność zbrojną. Jednak nie wszyscy przecież Palestyńczycy są terrorystami, a tym samym ponoszą winę za taką sytuację.

Życie dla wielu z 1,5 mln Palestyńczyków w Strefie Gazy jest trudne a nawet bardzo trudne. Siły izraelskie kontrolują wybrzeże oraz blokują wszystkie przejścia graniczne z państwem żydowskim. Na terenie Gazy nie istnieje żadne funkcjonujące lotnisko. Z uwagi na ograniczenie dostępu do tego obszaru nie wiele towarów tam dociera. Jedynie żywność bez większego problemu (chociaż nie zawsze) może przekroczyć granice, co nie zmienia faktu, że mieszkańcy wciąż nie spożywają wystarczającej ilości mięsa, warzyw oraz owoców [3]. Dane podawane przez światowe organizacje oraz niezależnych badaczy świadczą, że podczas tego konfliktu zginęło więcej Palestyńczyków niż Izraelczyków. Dlaczego?

Mimo, że z raportu ONZ za 2014 rok, dotyczącego tego konfliktu wynika, że za popełnione zbrodnie wojenne odpowiedzialne są obydwie strony, to organizacja obarczyła głównie Izrael winą za kryzys bezpieczeństwa, jaki powstał w Strefie Gazy: „blokada gospodarcza oraz blokada na wyjazdy ze Strefy Gazy w połączeniu z operacją wojskową doprowadziła do kryzysu w sferze bezpieczeństwa i chronicznego, powszechnego i systematycznego łamania praw człowieka” [4]. Tym samym wspomniała, jak wiele ofiar cywilnych a zwłaszcza dzieci poniosło śmierć w wyniku izraelskich ataków (Palestyńczycy również przeprowadzali podobne akcje, jednakże nie o tak dużym zasięgu).

Większość Izraelczyków nadal chce wierzyć, że walczą tylko w obronie własnego bezpieczeństwa i nie mają nic przeciwko muzułmanom. Jednakże wielu Palestyńczyków wini za wszystko naród żydowski, tym samym odwołując się do religii. W odpowiedzi podobne argumentu zaczynają się pojawiać i po stronie izraelskiej. Przykładowo izraelski pułkownik zachęcał swoich żołnierzy, aby poszli na wojnę z wrogiem, który, jak podkreślał, jest obrazą dla Boga Izraela [5]. Tym samym konflikt ten przestaje posiadać charakter jedynie terytorialny. Mimo, gorących zapewnień przedstawicieli obu państw, religia odgrywa tu ogromną rolę.

Straszny los spotyka niektóre palestyńskie rodziny, ponieważ część z nich jest „wyrzucana” z własnych domów wprost na ulice, a ich miejsce zajmują Izraelczycy, wieszając izraelską flagę. Można to przyrównać do apartheidu takiego, który niegdyś panował w RPA.

Zastanawiająca jest także sytuacja, w której dawni sprzymierzeńcy Izraela cofają podpisane umowy z tym krajem, ponieważ nie zgadzają się z polityką, jaką prowadzi wobec Palestyny. Co więcej, izraelski MSZ wyraził niedawno „ubolewanie" z powodu decyzji Watykanu w sprawie uznania Palestyny jako państwa w podpisanym porozumieniu między Stolicą Apostolską a Państwem Palestyńskim, które miało miejsce w czerwcu bieżącego roku [6]. To kolejny krok do umocnienia się państwa palestyńskiego, co zdecydowanie nie podoba się stronie izraelskiej.

Pomimo tego, że od początku konfliktu między Izraelem a Palestyną minęło kilkadziesiąt lat, pozostaje on dalej nie rozwiązany. Świat mimo wszystko też o nim pamięta. Nie zmienia to faktu, że co jakiś czas dochodzi do wzajemnych ataków miedzy Palestyńczykami i Żydami. Ginie wiele niewinnych ludzi, zwłaszcza dzieci. Konflikt teoretycznie w dalszym ciągu rozwiązać. Skoro powstało niepodległe państwo Izrael, tak samo powinna powstać niepodległa Palestyna. Nie leży to jednak w interesie zarówno Izraela, jak i państw Zachodu, a zwłaszcza USA. Izrael bowiem jest ich wieloletnim sojusznikiem na Bliskim Wschodzie, którego dosyć często bywa wykorzystywany do ich politycznych celów. W takiej sytuacji, w dalszym ciągu będą ginęli tam ludzie, oskarżając się wzajemnie o zbrodnie wojenne, wysadzając domy i zabijając niewinnych. To doskonała pożywka dla rozwoju fundamentalizmu i terroryzmu. Nie zawsze to, co jest dobre dla Zachodu, jest jednocześnie dobre dla innych. Dlatego nie bez powodu mówi się, że Zachód (zwłaszcza USA) sam stworzył Al-Kaidę i ISIS, które są w chwili obecnej dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa międzynarodowego oraz wewnętrznego poszczególnych państw. Pytanie czy Zachód chce coś z tym zrobić, czy dalej będzie przyglądał się, jak giną kolejni ludzie?

Fot. egyptianstreets.com

__________________________________
1. Fal M., Izrael-Palestyna. Dlaczego ten konflikt od lat dzieli? Także nad Wisłą [wywiad]
2. Żydowscy ekstremiści, którzy spalili dom Palestyńczyków zatrzymani. W pożarze zginął ojciec i syn, http://www.tvp.info/21142429/zydowscy-ekstremisci-ktorzy-spalili-dom-palestynczykow-zatrzymani-w-pozarze-zginal-ojciec-i-syn
3. Guide: Why are Israel and the Palestinians fighting over Gaza?, http://www.bbc.co.uk/newsround/20436092
4. "Znamiona zbrodni wojennych". Miażdżący raport o konflikcie Izraela i Palestyny, http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/znamiona-zbrodni-wojennych-raport-ws-konfliktu-izraela-i-palestyny,553684.html
5. The Israel-Palestine conflict is not just about land. It’s a bitter religious war Anshel Pfeffer , http://www.theguardian.com/commentisfree/2014/nov/20/israel-palestine-conflict-religious-war
6. Umowa Watykanu z Palestyną ubodła Izrael, http://gosc.pl/doc/2564084.Umowa-Watykanu-z-Palestyna-ubodla-Izrael

Czytany 4389 razy