poniedziałek, 23 sierpień 2010 10:53

Dominik Jankowski: Surowcowa klątwa

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
alt
Dominik Jankowski

Gigantyczne zasoby surowców mineralnych mogą być dla Afganistanu przekleństwem. Polityczna niestabilność wyklucza bowiem ich wykorzystanie.

Kiedy w czerwcu w głośnym artykule „The New York Times” ujawniono, że Afganistan jest jednym z najbardziej zasobnych w surowce mineralne państw na świecie, Zachód na chwilę jakby zapomniał, że wciąż toczy się tam wojna, a sytuacja polityczna jest daleka od stabilności. Rozpoczęły się spekulacje o możliwościach wydobywczych, kontraktach inwestycyjnych i potencjalnym pozytywnym wpływie surowców na przyszłość Afganistanu. Oszacowano nawet, na podstawie stawek rynkowych, że wartość wszystkich afgańskich bogactw naturalnych sięgnęłaby 1 biliona dolarów. Suma ta, jak na państwo o rocznym PKB na poziomie 24 miliardów dolarów (dane za 2009 rok), mogłaby diametralnie zmienić sytuację gospodarczą całego kraju, a nawet regionu.

Mineralne eldorado

W samym Afganistanie informacja ta nie wywołała ani przesadnej fali radości, ani zdziwienia. Tak naprawdę bowiem rewelacje, które pojawiły się w prasie amerykańskiej, były znane już w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych poprzedniego wieku, kiedy to geolodzy z ZSRR penetrowali obszar pod Hindukuszem. Wtedy też sporządzono dokładne mapy, z których po inwazji w 2001 roku skorzystały także amerykańskie ekspedycje geologiczne.

Wydaje się zatem, że celem upublicznienia tej informacji była przede wszystkim chęć poprawy wizerunku Afganistanu na arenie międzynarodowej, jako że w ostatnim czasie trudno było się doszukać pozytywnych sygnałów płynących z Kabulu. Niemniej jednak warto się zastanowić, jakie znaczenie może mieć w przyszłości eksploatacja surowców zarówno dla afgańskiej sytuacji polityczno-gospodarczej, jak i dla równowagi sił w całym regionie.

Lista znajdujących się w afgańskiej ziemi bogactw wprawiłaby niejedno państwo w zakłopotanie. Rudy żelaza czy miedzi, złoto, srebro, aluminium, azbest, kobalt, molibden (wykorzystywany między innymi w przemyśle lotniczym i zbrojeniowym), niob (używany w przemyśle jądrowym) czy kamienie szlachetne i półszlachetne (między innymi wydobywany pod Hindukuszem od wieków lapis lazuli) to jedynie część z nich.

Łapówkowy gorset

Niemniej, pomimo stosunkowo bogatej wiedzy o zasobach surowcowych, już od ponad czterech dekad Afganistan w ogóle nie korzystał z szansy na rozwój. Wynika to przede wszystkim z permanentnego chaosu i niewystarczającego poziomu bezpieczeństwa w kraju. Nawet jednak w przypadku stopniowej stabilizacji złoża będą dla Kabulu bardziej surowcową klątwą niż zbawieniem.

Afganistan jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie, co jednocześnie przyczynia się do ograniczonych sukcesów całej misji ISAF. Sztandarowym przykładem niejasnych układów i powiązań klanowo-biznesowych pozostaje ministerstwo do spraw kopalń. Nie dalej jak w 2009 roku poprzedni minister został oskarżony o przyjęcie 30 milionów dolarów łapówki w zamian za przyznanie Chinom koncesji na wydobycie rudy miedzi. Ponadto nietrudno przewidzieć, że pieniądze, które pochodziłyby z wydobycia surowców, z pewnością przyczyniłyby się do zaognienia nie tylko konfliktów na poziomie centralnym, lecz także utrudniły relacje między rządem w Kabulu a władzami lokalnymi.

Każdy bowiem chciałby mieć kontrolę nad złożami. Rozpoczęcie eksploatacji bogactw naturalnych w przeszłości pognębiło tak stabilne politycznie i gospodarczo państwa jak na przykład Holandia, która w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku zachłysnęła się odkryciem gazu ziemnego pod dnem Morza Północnego, co doprowadziło do tak zwanej ekonomicznej choroby holenderskiej. Wyjście z kryzysu Haga przypłaciła długoletnią recesją.

Chaos polityczny w niestabilnym Afganistanie daje nikłe nadzieje na poradzenie sobie ze skutkami ewentualnej klątwy surowcowej. Tym samym istnieje ogromne ryzyko, że po opuszczeniu tego państwa przez wojska koalicji Kabul może podzielić los Angoli lub Demokratycznej Republiki Konga.

Artykuł ukazał się w numerze 33/2010 tygodnika alt
Czytany 6895 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04