×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

niedziela, 05 maj 2013 09:38

Kniaziew: suwerenność Kirgizji to fikcja

Oceń ten artykuł
(9 głosów)

Stratotankergeopolityka  Info ECAG

W rosyjskich kręgach eksperckich nie milkną komentarze związane z katastrofą amerykańskiego samolotu w Kirgizji, nieopodal bazy lotniczej Manas. Przebieg postępowania po wypadku wojskowej maszyny Stanów Zjednoczonych, pokazuje, że działania podejmowane przez stronę amerykańską nie przewidują włączenia miejscowych organów do procedur i późniejszego postępowania.

Członek Instytutu Orientalistyki Rosyjskiej Akademii Nauk, ekspert i geopolityk prof. Aleksander Kniaziew, w jednoznacznie krytyczny sposób ocenia pozycję Biszkeku, w zasadzie uznając, że o suwerenności kirgiskiego państwa w obecnych uwarunkowaniach trudno mówić. „Różnie można interpretować próby ukrycia przez amerykańskich wojskowych faktów dotyczących tego wypadku lotniczego, jednak nie ulega wątpliwości, że zupełnie ignorują oni prawo kirgiskich organów władz państwowych do sprawowania kontroli nad ich własnym terytorium. Jak można w ogóle w tej sytuacji mówić o jakiejkolwiek suwerenności tego państwa?” – skomentował rosyjski analityk. Wszystko to odbywa się w kontekście ścisłych powiązań z konfliktem w Afganistanie i kluczowej roli, jaką Manas pełni dla sił amerykańskich okupujących ten kraj od 2001 roku.

Prof. A. Kniaziew twierdzi, że „mówić o operacji afgańskiej jako antyterrorystycznej mogą od dawna wyłącznie utrzymywane za amerykańskie pieniądze organizacje pozarządowe, pełniące proste funkcje propagandowe. Tylko najbardziej naiwni z mieszkańców Kabulu nie wiedzą o takich sprawach, jak transport przez amerykańskie lotnictwo wojskowe narkotyków, nielegalnych imigrantów i innego przemytu towarów cennych na czarnych rynkach Europy i całego świata. Już kilka lat temu europejscy analitycy donosili, że głównymi centrami dystrybucji afgańskiego opium w Europie są trzy bazy amerykańskich sił powietrznych: Rammstein w Niemczech, Bondsteel w Kosowie i Rota w Hiszpanii. Natomiast nielegalnych imigrantów z Afganistanu amerykańskie samoloty transportowe przerzucają zazwyczaj na lotniska wojskowe w Kanadzie. Wszystko to niezwykle intratny biznes, zatem jest, co ukrywać”.

W tym kontekście inaczej można szacować rolę Manas, bazy, o której funkcjonowanie Amerykanie szczególnie mocno zabiegali. „Baza lotnicza, kokieteryjnie przemianowana jeszcze w okresie prezydentury Kurmanbeka Bakijewa na ‘Centrum Przewozów Tranzytowych’, niejednokrotnie stawała się rozsadnikiem zagrożenia terrorystycznego – nieraz cały obszar przylegający do lotniska był zamykany, loty cywilne odwoływano, a życie tysięcy ludzi znajdowało się w niebezpieczeństwie” – podkreśla prof. A. Kniaziew. Następnie podaje konkretny przykład przeznaczenia Manasa do przeprowadzania ryzykownych operacji: „w lutym 2010 roku do bazy w Manas miał przylecieć jeden z najgroźniejszych terrorystów świata Abdul Malik Reki, którego jednak w ostatniej chwili zatrzymały służby irańskie. Miał on pojawić się na spotkaniu ze swoimi kuratorami z Waszyngtonu. Baza pełniła również określoną rolę podczas dwóch przewrotów w Kirgizji, w 2005 i 2010 roku, w których wyniku państwo to stało się obszarem permanentnego braku politycznej stabilności i rozsadnikiem ‘kontrolowanego chaosu’ w innych krajach regionu”.

Baza w Manas istnieje od rozpoczęcia amerykańskiej interwencji w Afganistanie w 2001 roku. W odległości kilkudziesięciu kilometrów funkcjonuje również baza rosyjskich sił powietrznych Kant.

Czytany 5983 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04