×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

środa, 05 wrzesień 2012 09:31

Biszkek i Moskwa

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Biszkek  Info ECAG

Administracja prezydenta Atambajewa zapowiada, że będzie kontynuować proces zbliżenia z Rosją. Sąsiedni Uzbekistan już zdążył wyrazić zaniepokojenie z powodu rozmów kirgisko-rosyjskich.

Być może jeszcze we wrześniu dojdzie do podpisania szeregu strategicznych porozumień dwustronnych między oboma państwami – donoszą źródła kirgiskie. Zdaniem analityków może to być pogląd przesadnie optymistyczny, nie zostały bowiem jeszcze wyjaśnione wszystkie kwestie sporne, a Rosjanie zachowują ostrożność mając złe doświadczenia z niedotrzymującą zobowiązań międzynarodowych i finansowych poprzednią ekipą eksprezydenta Kurmanbeka Bakijewa.

Wstępnie uzgodnione porozumienia dotyczą m.in. współpracy energetycznej, rosyjskich instalacji wojskowych w Kirgistanie oraz spłaty zadłużenia – w tym przede wszystkim 300 mln euro kredytu za budowę zapory wodnej Kambarata-1, która to kwota miała zostać zdefraudowana przez syna byłego prezydenta,  Maksyma Bakijewa, a także innych pożyczek. Moskwa jest nieufna wobec Biszkeku nie tylko ze względu na znikanie swoich – nie tak znowu przecież dużych – pieniędzy. Kryzys zaufania w stosunkach kirgisko-rosyjskich związany był przede wszystkim z niewywiązaniem się przez prezydenta Bakijewa z obietnicy pozbycia się amerykańskiej bazy lotniczej Manas.

Podczas sierpniowej wizyty rosyjski wicepremier Igor Szuwałow zaproponował pomoc w inwestycji oraz umorzenie dwóch piątych z wynoszącego ok. 500 milionów dolarów długu Kirgistanu. W zamian Biszkek obiecał  Moskwie 15-letnie przedłużenie dzierżawy czterech baz wojskowych po wygaśnięciu obecnej umowy w 2017 roku (Rosja chciała umowy na 49 lat). Nie wiadomo, czy wzajemne rozliczenie obejmie ewentualne zwiększenie przez Rosjan swego zaangażowania finansowego jako akcjonariuszy fabryki torped w Biszkeku (z 48 do 75 proc.). Prawdopodobne jest natomiast, że kontrolowane przez państwo przedsiębiorstwa Inter RAO i RusHydro – obejmą 75% udziały w Kambarata-1, które to przedsięwzięcie ma w założeniu dać Kirgistanowi samowystarczalność energetyczną, a nawet uczynić z tego eksportera elektryczności. Projekt rozpoczęto jeszcze w 1986 r., ale został zahamowany po upadku Związku Radzieckiego.

Współpraca z Kirgistanem – zwłaszcza na polu energetycznym, ale także wojskowym – wzmocniłaby pozycję Rosji wobec Uzbekistanu, który jako satelita USA, twardo przeciwdziała rozwojowi  Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (wystąpił z niej już po raz drugi). W sprawie Kambarata-1 – Taszkient oskarża Moskwę i Biszkek o próbę przejęcia pełnej kontroli nad strategiczną dla regionu zlewnią Syr-Darii.

Jak jednak trafnie powiedział portalowi Eurasianet.org Osmonakun Ibraimow, były sekretarz stanu Kirgistanu – jego kraj oraz Rosja są na siebie skazane. Biszkek – bo po prostu brakuje mu pieniędzy, Moskwa – bo uzyskuje szansę odbudowaniu swych wpływów na podbrzuszu Eurazji.

(karo)

Czytany 2871 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04

Więcej w tej kategorii: « Zakaz wyjazdów Kirgizek?