×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

piątek, 20 wrzesień 2013 08:40

Ukraina podnosi rękawicę

Oceń ten artykuł
(1 głos)

ukr_eu_flag  Info ECAG

Rząd ukraiński brnie w dalsze ustępstwa wobec Unii Europejskiej i grozi Rosji retorsjami za wojnę handlową.

Ukraina może wprowadzić cła przywozowe na produkty przywożone z Federacji Rosyjskiej,  podobne do tych, którymi Rosjanie obłożyli towary ukraińskie – proponują deputowani komisji budżetowej Rady Najwyższej Ukrainy. Wniosek złożył deputowany Partii Regionów Walentin Łandyk (producent lodówek "Nord"). W tej sprawie ukraińska rada ministrów już zwróciła się do WTO z informacją o zamiarze retorsji handlowych wobec Rosji. Wprowadzenie ceł to kwestia miesiąca – zapowiedział przewodniczący komisji Jewgiennij Geller. Przeciw opowiadają się jedynie deputowani KPU. JSC „Nord” – produkcyjno-gospodarcza ekspozytura grupy donieckiej ponosi poważne konsekwencje ukraińsko-rosyjskiej wojny handlowej, eksportując przed kryzysem ok. 50% swej produkcji na rynek Unii Celnej. Od czasu zaostrzenia stosunków na tle przyspieszenia rozmów integracyjnych Kijowa z Unią Europejską – produkcja „Nordu” spadła o ok. 8,7% – zaznaczył Ołeksandr Łukjanczenko, burmistrz Doniecka. Wniosek z obecnych kłopotów wyciągnięto jednak całkowicie opaczny.

Władze Ukrainy, które formalnie zatwierdziły już treść umowy stowarzyszeniowej z UE zdecydowały się postępować już wprost pod dyktando Brukseli. – Członkostwo w Unii Celnej nie jest kompatybilne z udziałem w strefie wolnego handlu z UE – podkreślał ostatnio Komisarz ds. rozszerzenia i europejskiej polityki sąsiedztwa Stefan Fule, stawiając jasno Kijów pod ścianą. – Niezależne badania wykazały, że rozszerzenie strefy przyniesie znaczne wielostronne korzyści, pozwalając przy tym podwoić eksport do UE, co z kolei doprowadzi do wzrostu PKB o około 12% –  przyznał przy tym w przypływie szczerości S. Fule. Ukraińcom dla równowagi zostają nadzieje na otwarcie europejskich rynków zbytu dla lodówek „Nord”.

Ukraiński obóz władzy wciąż wydaje się być podzielony na tle tak radykalnego odcięcia się od współpracy z Rosją, Unią Celną, i Eurazjatycką Unią Gospodarczą. – To jest dla nas szansa na równorzędne partnerstwo – powtarza Walerij Montijan, pełnomocnik rządu ds. współpracy z Federacją Rosyjską, WNP i ЕврАзЕс. W obecnej sytuacji jest to jednak głos wołającego na pustyni.

(karo)
Fot. www.polukr.net
Czytany 3534 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04