×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 396

czwartek, 25 kwiecień 2013 08:49

Porażka propagandy antyrosyjskiej na Ukrainie

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Flag_of_Ukraine_and_Russia  Info ECAG

Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii i rosyjskie Centrum Levady przeprowadziły w styczniu i lutym 2013 r. badania wśród obywateli Ukrainy i Rosji na temat ich wzajemnych relacji. Wynika z nich, że ​​Ukraińcy są lepiej nastawieni do Rosjan – niż odwrotnie. Skutki prowokacyjnie antyrosyjskiej polityki propagandowej nad Dnieprem – dały jednak efekty, choć chyba nie do końca zgodne z oczekiwaniami.

85% Ukraińców deklaruje pozytywne nastawienie do Rosjan, podczas gdy w Rosji wobec Ukraińców sympatię odczuwa 74% ankietowanych. Z kolei negatywne postawy wobec sąsiadów cechują 8% Ukraińców i 18% Rosjan. Ukraina jest pod względem stosunku do pobratymców tradycyjnie podzielna geograficznie. Jak można się było spodziewać – wysoki wskaźnik pozytywnego nastawienia do Rosji występuje na wschodzie i południu kraju (odpowiednio 94% i 92%), w centrum o swym otwarciu na Rosję zapewnia 86% pytanych. Najciekawsze są jednak wyniki z Zachodniej Ukrainy. Mimo wielu lat intensywnej propagandy, wyrażającej się np. koszulkami z napisem „dziękuję Bogu, że nie jestem Moskalem”, czy wysypem dowcipów „antykacapskich” – i tak 68% ankietowanych zapewnia o swojej sympatii do Rosjan.

64% Rosjan i 68% Ukraińców chciałaby, aby oba kraje pozostawały niezależne, ale przyjazne wobec siebie. Za zjednoczeniem się w jednym państwie opowiedziało się 18% Rosjan i 16% Ukraińców. Ten ostatni wynik również jest bardzo ważny, wskazuje bowiem, że wbrew propagandzie ukraińskich szowinistów – Rosjanie nie mają skłonności unifikacyjnych wobec Ukraińców i szanują ich odrębność państwową i narodową. Inna natomiast kwestia, że – jak trafnie podkreśla choćby rosyjski geopolityk i filozof prof. Aleksander Dugin, wzajemny szacunek tylko ułatwiać powinien eurazjatycką integrację obu wielkich narodów słowiańskich. – Chciałbym powiedzieć coś bardzo ważnego dla ukraińskich nacjonalistów. Tylko w ramach Unii Euroazjatyckiej Ukraina może zachować tożsamość, ponieważ Rosja nie ma nic przeciwko ukraińskiej tożsamości narodowej. Projekt eurazjatycki z nią nie koliduje, zachodni model Unii Europejskiej – tak.

Naukowiec przestrzegł też ukraińskich narodowców przed spełnianiem takiej roli, jakiej w swoim czasie nacjonaliści chorwaccy użyli do dekompozycji Jugosławii i akcji antyserbskiej, a obecnie są eliminowani z życia publicznego po wchłonięciu ich kraju przez UE i NATO. – Nacjonalizm jest całkowicie wykluczony przez zachodni model organizacji państw, społeczeństw i organizacji międzynarodowych, a więc w przypadku Ukraińców, jest traktowany czysto utylitarnie, do rozgrywki z Rosją – uważa A. Dugin. Skądinąd warto jego spostrzeżenia przenieść też na grunt polski.

Zeszłoroczne badania CBOS wskazały, że sympatię do Rosjan deklaruje 33% Polaków. Niechęć – tyle samo. To i tak wyraźnie lepiej, niż na początku wieku, gdy równowaga było zbliżona, ale na poziomie 50%. Rośnie niewiedza i obojętność wobec Wschodu, przy czym negatywne postawy dominują wśród środowisk uważających się za patriotyczne i narodowe. Ich przedstawiciele są nieufni tak wobec Zachodu (uosabianego raczej przez Niemcy, niż Stany Zjednoczone), jak i Rosji, niedostrzegając w tym, niestety, niekonsekwencji i podstawowego błędu w założeniu. Właśnie tego, o którym A. Dugin mówił w odniesieniu do Ukraińców. W polskiej debacie publicznej brakuje jasnego wyartykułowania tego oczywistego zjawiska.

(karo)

Czytany 4863 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04