czwartek, 07 listopad 2013 12:13

Zawsze Rahmon

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

rahmon3  Info ECAG

Urzędujący prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon uzyskał 83,6% głosów, a tym samym został wybrany na kolejną kadencję – podała Centralna Komisja Wyborcza tej środkowoazjatyckiej republiki.

Pozostali kandydaci zdobyli:

Ismoil Talbakow, wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Tadżykistanu – 5% głosów; 

akademik Narodowej Akademii Nauk Rolniczych Tolibbek Buchorijew z Partii Agrarnej – 4,5%; 

kandydat Partii Reform Ekonomicznych Olimdżon Bobojew – 3,8 %; szef Partii Socjalistycznej Abduhalim Gafforow - 1,5%

oraz Saidżaffar Ismonow z Partii Demokratycznej – 1% głosów wyborców.

Według CKW, w wyborach wzięło udział 86,6% uprawnionych, tj. 4.201.156 obywateli Tadżykistanu, z czego większość (68%) zagłosowało już w pierwszych dwóch godzinach otwarcia przeszło 3.100 lokali wyborczych. 

Zgodnie z założeniem – pod okiem 500 międzynarodowych obserwatorów, E. Ramon uzyskał „demokratyczną legitymizację” swoich rządów. Dopiero jednak teraz stanie przed niezakłócanym już czynnikami PR-owskimi dylematem – w którą stronę pokierować dalej republikę. Pytanie, jak trwały okaże się ostatni zwrot gospodarczo-dyplomatyczny w stronę Rosji i czy Tadżykistanowi uda się wytrwać w staraniach o zacieśnienie związków z Unią Celną, w czym Duszanbe jest wspierane przez Kazachstan. Paradoksalnie – to raczej dalsze kroki dyplomatyczne określą więc czy prezydent E. Rahmon w oczach propagandy zachodniej pozostanie „demokratycznym przywódcą”, uległym wobec interesów atlantyckich, czy też przekształci się w „azjatyckiego tyrana”, czyli wyemancypuje do samodzielnej roli w procesach eurazjatyckich. 

(karo)

Czytany 3494 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04