środa, 06 luty 2013 09:59

Stanisław Niewiński: Stosunki PRL-ChRL w latach 80. XX wieku - przyczynek do szerszych rozważań

Oceń ten artykuł
(1 głos)

chiny-pl  geopolityka     Stanisław Niewiński

W latach 80. XX wieku losy Warszawy i Pekinu mocno się ze sobą złączyły. Przedostatnia dekada XX stulecia była dla obu krajów okresem przełomowym. Pomimo prób ratowania systemu realnego socjalizmu w Polsce, nastąpiła jego stopniowa agonia, zwieńczona przekazaniem władzy opozycji. W Chińskiej Republice Ludowej okres ten odznacza się realizacją ambitnych reform polityczno-ekonomicznych znanych powszechnie jako program „Czterech modernizacji” – rolnictwa, przemysłu, nauki i techniki oraz sfery militarnej.

W zeszłym roku obchodziliśmy trzydziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Decyzja Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego była jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski ubiegłego stulecia. Po trzech dekadach nadal wzbudza nadal liczne kontrowersje oraz jest przyczyną znacznej polaryzacji polskiego społeczeństwa. Niektórzy uważają decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego za mniejsze zło, które uratowało Polskę przed radziecką interwencją oraz było próbą – chociaż nieudaną – uporządkowania kryzysu i chaosu panującego w państwie. Inni traktują stan wojenny jako brutalny akt, mający na celu utrzymanie się przy władzy przez elity PRL, skutkujący dalszym popadaniem kraju w kryzys.

Celem niniejszego tekstu nie jest jednak zastanawianie się nad słusznością decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego oraz całościowe ocenianie tego co działo się w ostatniej dekadzie funkcjonowania Polski Ludowej. Zamiarem autora jest opisanie mało znanego, ale zarazem ważnego i interesującego wycinku dziejów dyplomacji późnego PRL – stosunków Polski i Chin w latach 80. zeszłego wieku.

W latach 80. XX wieku losy Warszawy i Pekinu mocno się ze sobą złączyły. Przedostatnia dekada XX stulecia była dla obu krajów okresem przełomowym. Pomimo prób ratowania systemu realnego socjalizmu w Polsce, nastąpiła jego stopniowa agonia, zwieńczona przekazaniem władzy opozycji. W Chińskiej Republice Ludowej okres ten odznacza się realizacją ambitnych reform polityczno-ekonomicznych znanych powszechnie jako program „Czterech modernizacji” – rolnictwa, przemysłu, nauki i techniki oraz sfery militarnej. Skutkiem takiej polityki było odejście w Chinach od gospodarki centralnie planowanej w kierunku kapitalizmu państwowego przy zachowaniu kierowniczej roli Komunistycznej Partii Chin.

Genezy zacieśnienia współpracy przez PRL i ChRL należy upatrywać we wcześniejszych procesach wpływających na stosunki międzynarodowe. Globalna pozycja utworzonych w 1949 r. komunistycznych Chin podlegała stałej ewolucji. Początkowo ChRL współpracowało z ZSRR, jednakże od 1956 r. stosunki dwóch głównych potęg bloku komunistycznego ulegały stopniowemu pogorszeniu. Chińska Republika Ludowa zaczęła wówczas realizować w swojej polityce zagranicznej zasadę nazwaną przez znawcę chińskiej dyplomacji J. Pietrasia tzw. rolą południową [1]. Polegała ona na próbie stania się przez Chiny światowym przywódcą ruchów o charakterze rewolucyjnym oraz uznaniu Związku Radzieckiego za wroga Państwa Środka, równego USA [2]. Stosunki chińsko-radzieckie przybrały szczególnie zły charakter w drugiej połowie lat 60., gdy jednostki Chińskiej Armii Ludowo Wyzwoleńczej i Armii Radzieckiej spotykały się nad graniczną rzeką Ussuri. Radzieckie zagrożenie skłoniło Mao Zedonga do bardzo radykalnego kroku na arenie międzynarodowej – zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi. Począwszy od 1971 r. nastąpiło pewne ocieplenie w relacja ChRL-USA. Usiłując osłabić Związek Radziecki, Chiny zabiegały o dobre relacje z krajami „demokracji ludowej”. Polska będąca najważniejszym – po ZSRR naturalnie – krajem Układu Warszawskiego była w oczach chińskich elit bardzo cennym partnerem [3]. O znaczeniu Polski dla Pekinu świadczy chociażby fakt, że właśnie na polskim terytorium – w Pałacu Myślewickim - odbywały się od 1958 r. tajne spotkania chińskich i amerykańskich dyplomatów [4]. Ich zwieńczeniem było porozumienie USA i ChRL w latach 70.

Zainteresowanie ze strony Chin doceniono w Warszawie. Pamiętano, że Pekin od lat wyrażał poparcie dla usamodzielnienia się krajów Europy Środkowo-Wschodniej – w 1956 r. Mao Zedong wyraził zdecydowany sprzeciw wobec planów radzieckiej interwencji w Polsce oraz wyraził poparcie w stosunku do reform ekipy Władysława Gomułki [5]. Sytuacja PRL w latach 80. sprzyjała rozwijaniu kontaktów z państwem zza Wielkiego Muru. Od końca poprzedniego dziesięciolecia Polska Ludowa doświadczała coraz trudniejszej sytuacji ekonomicznej. Decyzja z grudnia 1981 r. o wprowadzeniu stanu wojennego spotkała się z krytycznym odbiorem wśród państw bloku zachodniego. Kraje współpracujące na różnych płaszczyznach z PRL, w czasach tzw. dekady gierkowskiej, skrytykowały politykę ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego, zaś Stany Zjednoczone zdecydowały się nałożyć na Polskę embargo [6]. W konsekwencji Warszawa znalazła się w bardzo kłopotliwej izolacji międzynarodowej. Jej skutkiem mogło być dalsze uzależnienie się od Związku Radzieckiego – także doświadczającego stopniowej zapaści ekonomicznej – oraz pozostałych krajów bloku wschodniego. Biorąc pod uwagę, że w przededniu wprowadzenia stanu wojennego dwaj sąsiedzi PRL, Niemiecka Republika Demokratyczna i Czechosłowacja, szczególnie zachęcały Moskwę do interwencji zbrojnej w Polsce, geopolityczna sytuacja była wyjątkowo kiepska. Współpraca z Pekinem umożliwiała Warszawie przynajmniej częściowe wyrwanie się z niebezpiecznej międzynarodowej izolacji.

Jeszcze zanim elity PZPR zdecydowały się na siłowe rozwiązanie w konfrontacji z opozycją, wiceminister spraw zagranicznych ChRL stwierdził, że wydarzenia w Polsce są wewnętrzną sprawą Polski i powinny być rozwiązane przez naród polski. Chiny podtrzymywały tego typu stanowisko także po wprowadzeniu stanu wojennego. 14 grudnia 1981 r. rzecznik chińskiego MSZ wydał oświadczenie w którym stwierdzono, iż Chiny zawsze utrzymywały, że sprawy polskie winny być rozstrzygane przez samych Polaków. Zdecydowanie przeciwstawiamy się zewnętrznej ingerencji. Mamy nadzieję, że problem polski zostanie właściwie rozwiązany zgodnie z interesami państwa i narodu polskiego. Warto pamiętać, że Chiny nie ograniczyły się wówczas do krytyki wyłącznie polityki państw bloku wschodniego wobec PRL. Pomimo tego, iż relacje Pekinu i Waszyngtonu na początku lat 80. należały do jednych z najlepszych w historii stosunków chińsko-amerykańskich, to stanowisko ChRL było mocno krytyczne wobec polityki USA w stosunku do PRL. Deng Xiaoping stanowczo odmówił przyłączenia się do wrogiej Polsce koalicji oraz zdecydowanie potępił nałożone na nią sankcję gospodarcze. Powyższe działania Chin kierownictwo PZPR przyjmowało z aprobatą. Jednakże uwarunkowania międzynarodowe w jakie uwikłana była Polska – przede wszystkim zależność wobec ZSRR – wymuszały na polskim kierownictwie konieczność rozsądnego lawirowania pomiędzy Moskwą i Pekinem [7]. Stan taki uniemożliwiał wykorzystanie w pełni potencjału stosunków polsko-chińskich. Możliwość stopniowej poprawy tego stanu rzeczy pojawiła się w latach 1982–1986 [8]. Pogłębiający się wówczas kryzys ekonomiczny w ZSRR przyczynił się do osłabienia supermocarstwa na arenie międzynarodowej. Rosnąca przewaga Stanów Zjednoczonych w bipolarnym świecie skłoniła elity Komunistycznej Partii Chin (KPCh) do wykonania kolejnej dyplomatycznej wolty – normalizacji stosunków z Moskwą. Ta istotna zmiana na arenie międzynarodowej umożliwiła intensyfikację stosunków polsko-chińskich.

Rozpoczęła się niemal dekada częstych wzajemnych wizyt polskich i chińskich władz państwowych oraz dyplomatów. Inauguracja tego procesu miała miejsce w Warszawie w maju 1983 roku. Gościł wówczas w Polsce wiceminister MSZ ChRL Qian Qichen. Akt ten oznaczał oficjalne przywrócenie polsko-chińskiego dialogu, przerwanego w czasach rewolucji kulturalnej. Wiceszef MSZ PRL w lipcu 1985 r. złożył rewizytę w Pekinie. 14 lipca podpisano polsko-chińską konwencję konsularną.

Bardzo widocznym przejawem ocieplenia stosunków Polski i Chin były wzajemne obchody 40-lecia manifestu PKWN oraz 35-lecia powstania ChRL w 1985 roku. Na przyjęciu w ambasadzie polskiej w Pekinie pojawiło się wielu prominentnych przedstawicieli KPCh – wicepremier Tian Jiyun, minister spraw zagranicznych Wu Xueqian, a także inni przedstawiciele innych resortów. Z podobnie wysoką rangą obchodzono święto państwowe ChRL w Warszawie.

Kontakty dyplomatyczne pomiędzy Polską i Chinami od połowy lat 80. odznaczały się dalszą intensyfikacją. Przejawiało się to przede wszystkim zaangażowaniem w nie najwyższych urzędników partyjnych i państwowych w obu krajach. W marcu 1985 r. do Chin udał się wicepremier Janusz Obodowski, zaś w maju rewizytę złożył wicepremier Li Peng. W ich wyniku podpisano szereg umów o charakterze gospodarczym. W czerwcu do Warszawy przybyła delegacja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, czyli parlamentu ChRL. Rok później wizytę w Pekinie złożyła delegacja Sejmu.

Szczególnie ważny dla stosunków Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i Chińskiej Republiki Ludowej był 1986 rok. Do Chin udał się wtedy gen. Wojciech Jaruzelski – wizyta w Państwie Środka była częścią szerszej podróży generała po krajach Azji. Wojciech Jaruzelski był pierwszym od niemal ćwierćwiecza szefem państwa-członka Układu Warszawskiego, który złożył wizytę w ChRL. Spotkał się wówczas z czołowymi postaciami KPCh: Deng Xiaopingiem, Li Xiannianem, Zhao Ziyangiem oraz Hu Yaobangiem. Efektem podróży generała do Chin było wznowienie kontaktów pomiędzy PZPR i KPCh [9]. Podpisano także umowę o współpracy kulturalnej [10]. W czerwcu 1987 r. do przybył premier Zhao Ziyang. Spotkał się zarówno z gen. Wojciechem Jaruzelskim jak i premierem Wojciechem Messnerem. W trakcie wizyty podsumowano dotychczasowe osiągnięcia współpracy polsko-chińskiej w dziedzinie gospodarczej, handlowej i naukowej. Wyrażono wolę rozwinięcia kooperacji o kolejne obszary – m.in. oświaty, służby zdrowia, sportu, czy mediów [11].

Najważniejszą owocem dla zacieśnienia stosunków przez Polskę i Chiny w omawianym okresie było znaczne zintensyfikowanie kontaktów gospodarczych. Pierwszą umową gospodarczą zawartą w omawianym okresie był tzw. kontrakt świński. W sierpniu 1981 r. podpisano umowę na mocy której Chiny zobowiązały się dostarczyć do Polski wieprzowinę o wartości 100 mln USD. Kredyt miał charakter nieoprocentowany, a jego spłata powinna nastąpić po 10 latach [12]. Pierwsze dostawy mięsa zaczęły docierać do Polski tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Biorąc pod uwagę skalę ówczesnych problemów ekonomicznych PRLu był to bardzo istotny gest ze strony Chin.

Ważną rolę w ugruntowaniu polsko-chińskich stosunków gospodarczych odegrało podpisanie na przełomie czerwca i lipca 1984 r. porozumienia o współpracy naukowo-technicznej oraz utworzeniu Międzyrządowego Wspólnego Komitetu Współpracy Gospodarczej, Handlowej i Naukowo-Technicznej [13]. Szereg umów ekonomicznych podpisano także w trakcie wspominanej wcześniej wizyty wicepremiera Janusza Obodowskiego w Pekinie.

Chiński rynek stał się w latach 80. miejscem aktywnej ekspansji polskiego kapitału. Warto w tym momencie nadmienić, że Polska miała w tej dziedzinie i wcześniej pewne osiągnięcia. Pierwszą spółką w ChRL utworzoną na zasadach joint-venture (z tej formuły współpracy z zagranicznymi podmiotami gospodarczymi Chińczycy mieli często korzystać po 1978 r.) było powstałe w 1951 r. Chińsko-Polskie Przedsiębiorstwo Maklerów Okrętowych Chipolbrok. W pierwszych dziesięcioleciach PRL, towarem cieszącym się w Chinach powodzeniem były samochody marki Warszawa. Do 1965 r. sprzedano ich w Chinach 7,6 tys. sztuk. Samochody stanowiły bardzo istotną część polskiego eksportu do ChRL w latach 80. Do Chin trafiło ok. 12 tys. Fiatów 125p. Niemniej prawdziwym polskim przebojem na chińskim rynku stały się Polonezy – sprzedano ich ponad 40 tys. Zaprzyjaźnieni z autorem Chińczycy często wspominają, że jeszcze w latach 90. XX wieku Polonez był jedną z głównych marek samochodów używanych przez pekińskich taksówkarzy. Dziś, gdy Polska nie posiada już własnego modelu samochodu, ta informacja niesie ze sobą posmak dumy, ale i goryczy.

Oprócz samochodów Polska sprzedawała do Chin m.in. maszyny górnicze. Importowała np. tekstylia, czy zabawki. W 1986 r. wymiana handlowa pomiędzy PRL i ChRL wynosiła 1 mld USD – w ówczesnych realiach była to wartość rekordowa [14]. Struktura handlu z Chinami układała się na korzyść Polski. Polska Rzeczpospolita Ludowa eksportowała znacznie bardziej zaawansowane technicznie produkty, aniżeli importowała. Współcześnie ta tendencja obróciła się zdecydowanie na korzyść Chin.

Gospodarcze kontakty PRL i ChRL były bardzo zaawansowane, a planowano je zintensyfikować jeszcze bardziej. Istotne znaczenie miało podpisanie umowy handlowej między PRL i ChRL w maju 1988 roku, podczas wizyty premiera Zbigniewa Messnera w chińskiej stolicy [15]. Dokument przedstawiał bardzo ambitną wizję współpracy gospodarczej obu państw w przyszłości. Przewidywano rozwinięcie jej w oparciu o bardzo wiele obszarów np. rolnictwa, gospodarce żywnościowej, biotechnologii, elektronice, przemyśle maszynowym, górnictwie, chemii, czy gospodarce morskiej [16]. Zawarto także umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, w sprawie wzajemnego popierania i ochrony inwestycji oraz o wzajemnym zniesieniu obowiązku wizowego dla osób korzystających z paszportów służbowych [17]. W 1988 r. minęła dekada od czasu rozpoczęcia reform gospodarczych w Chinach. Na terenie Państwa Środka pojawiły się zręby gospodarki rynkowej. Należy zwrócić uwagę, iż właśnie pod koniec tegoż roku władze PRL wprowadziły tzw. Ustawę Wilczka wyznaczającą początek polskiej transformacji społeczno-gospodarczej. Chiny były wówczas wciąż jeszcze krajem bardzo biednym. Kariera tego państwa jako „fabryki świata” była dopiero kwestią przyszłości. Pomimo trwającego od dziesięciu lat ekonomicznego otwarcia na świat, ilość zagranicznych podmiotów działających na chińskim rynku była wciąż – biorąc pod uwagę czasy nam współczesne – dość skromna. Co za tym idzie i konkurencja była znacznie mniejsza. Oznacza to, że na rozwijającym się chińskim rynku było miejsce dla kapitału z zaprzyjaźnionej Polski. I mogło być go znacznie więcej. Działalność polskich przedsiębiorstw była znacznie łatwiejsza niż dziś, gdy konkurencja w Chinach jest bardzo duża. Polskie firmy mogły uzyskać znacznie mocniejszą pozycję za Wielkim Murem. Tak się jednak niestety nie stało, pomimo ambitnych pomysłów zawartych w umowie z 1988 roku. Jak miało się wkrótce okazać, wizyta premiera Zbigniewa Messnera była ostatnim tak ważnym wydarzeniem w dziejach polsko-chińskiej dyplomacji w XX stuleciu.

Nastał 1989 rok. Drogi Warszawy i Pekinu zdecydowanie się rozeszły. Symbolicznie ukazuje to data 4 czerwca, tak różna dla obu krajów. W Polsce miały wówczas miejsce wybory kontraktowe do Sejmu i Senatu. W Chinach elity partii komunistycznej rozprawiły się siłowo z demonstrantami okupującymi Plac Niebiańskiego Spokoju w Pekinie. W Polsce zapoczątkowano transformację ustrojową w kierunku demoliberalnym. Chiny kontynuowały reformy ekonomiczne przy zachowaniu monopolu KPCh w kwestiach politycznych. Władzę w Polsce przejęła opozycja, która zdecydowała się na integrację kraju ze strukturami polityczno-ekonomicznymi Zachodu. Kierunek chiński w polskiej dyplomacji został porzucony. Elity odnowionego demokratycznie państwa przyłączyły się do powszechnego w świecie zachodnim bojkotu ChRL jaki miał miejsce wkrótce po wydarzeniach z 4 czerwca 1989 roku. Polska wkroczyła na trwającą dwadzieścia lat ścieżkę prowadzenia skrajnie ideologicznej polityki wobec ChRL. Zaniedbano kontakty polityczne i gospodarcze. Media w większości odmalowywały obraz Chin w ciemnych barwach. Fakt, że Państwo Środka utrzymywało bardzo dobre relacje z reżimem doby późnego PRL wzmagał jeszcze niechęć do Chin w pewnych środowiskach. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na pewien bardzo ważny i całkowicie zapomniany szczegół. Kontakty polsko-chińskie w latach 80. miały szerszy aniżeli jedynie oficjalny charakter. Niewątpliwie Komunistyczna Partia Chin odnosiła się do ruchu „Solidarności” niechętnie. Z oczywistych względów partia nie chciała, aby w Chinach powstała silna opozycja. Reakcja władz na protesty z 1989 r. jest tego nad wyraz jasnym przykładem. Pojawienie się „Solidarności” było dla elit partyjnych sygnałem do czego może doprowadzić zwlekanie z przeprowadzeniem ważnych reform, bądź posunięcie z nimi zbyt daleko [18].

Mimo wszystko politykę chińską charakteryzowała elastyczność i pragmatyzm. Chociaż chińskie elity podchodziły do zjawiska „Solidarności” z ostrożnością, to przyglądając się pogarszającej się sytuacji społeczno-ekonomicznej PRLu liczyły się z możliwością utraty władzy przez PZPR na rzecz opozycji. Chińczykom zależało na tym, aby w sytuacji ewentualnych zmian politycznych w Polsce relacje obu krajów nadal pozostały bardzo dobre. Z tego powodu w 1986 r. KPCh, przez chińskie związki zawodowe, wystosowała zaproszenie do ChRL dla przedstawicieli podziemnej „Solidarności” [19]. Środowiska opozycyjne odrzuciły to zaproszenie. Decyzję tą można zrozumieć, biorąc pod uwagę skomplikowaną sytuację członków nielegalnej wówczas „Solidarności”. Natomiast trudniej zrozumieć prowadzenie przez ludzi dawnej opozycji bardzo antychińskiej polityki, gdy znaleźli się już później u władzy. Najwyraźniej wielu z nich nie potrafiło docenić wagi gestu ze strony KPCh. Chińczycy ryzykowali zapraszając przedstawicieli „Solidarności”. Fakt ten narażał na szwank bardzo dobre stosunki z PRL, a być może i całkiem już wówczas pozytywne relacje ze Związkiem Radzieckim. Co więcej – taki gest wobec sił opozycyjnych w danym kraju jest czymś rzadko spotykanym w chińskiej praktyce politycznej. Chińskie elity polityczne, wychowane w oparciu o zasady konfucjańskie, utrzymują zawsze stosunki z władzami określonego kraju. Unikają rozmów z opozycją, gdyż skutkowałoby to utratą twarzy przez sfery rządowe. Mimo wszystko Chiny zdecydowały się, w imię rozwoju przyszłych stosunków polsko-chińskich, odejść od tych zasad. Gest nie opłacił się. Elity nowej Polski nie potrafiły tego zrozumieć i docenić.

Historia Polski w latach 80. XX wieku wzbudza i będzie wzbudzać kontrowersje. Na tle wielu zjawisk jakie wówczas miały miejsce, bardzo dobre relacje z Chińską Republiką Ludową są niewątpliwie jedną z tych elementów polityki ówczesnych władz polskich zasługujących na pozytywną ocenę. Dziś gdy Polska ponownie prowadzi politykę współpracy z Chinami, stosunki polsko-chińskiej z tamtych lat powinny być wzorem do naśladowania.

Fot. http://kulturaliberalna.pl


________________________________________________________
1 G. Wroński, Mocarstwowość Chin – przegląd ról międzynarodowych, [w:] Oblicza Chin na początku XXI wieku. Historia. Polityka. Społeczeństwo, praca pod redakcją J. Marszałek-Kawy. Toruń 2008, s. 84.
2 Tamże, s. 84-85.
3 K. Gawlikowski, ChRL a ruch „Solidarności” – dwie karty osobistych wspomnień z historii stosunków polsko-chińskich, [w:] Polska-Chiny. Wczoraj, dziś, jutro, praca pod redakcją Bogdana Góralczyka, Toruń 2009, s. 295.  
4 R. Pyffel, Chiński wątek wizyty Romneya, http://www.polska-azja.pl/2012/07/30/r-pyffel-chinski-watek-wizyty-romneya/, 20 XII 2012.
5 J. Chang, J. Halliday, Mao, Warszawa 2007, s. 403.
6 W. Roszkowski, Historia Polski 1914-2005, Warszawa 2006, s. 381.
7 Patrz szerzej: J. Rowiński, Wahadło: czyli stosunki polityczne PRL-ChRL, [w:] Polska-Chiny. Wczoraj, dziś, jutro, praca pod redakcją Bogdana Góralczyka, Toruń 2009. s. 48-50.
8 J. Fenby, Chiny. Upadek i narodziny wielkiej potęgi, Kraków 2009, s. 757.
9 Patrz szerzej: J. Rowiński, dz. cyt., s. 52-56.
10 M. Jacoby, Zarys historii wymiany kulturalnej pomiędzy Polską a Chinami w latach 1949-2009, [w:] Polska-Chiny. Wczoraj, dziś, jutro, praca pod redakcją Bogdana Góralczyka, Toruń 2009, s. 340.  
11 Por. J. Rowiński, dz. cyt., s. 57.
12 Por. K. Gawlikowski, dz. cyt., s. 296.
13 J. Rowiński, dz. cyt., s. 51.
14 Por. A. Sofuł, Gospodarcza sinusoida, „Businessman.pl” 2012, nr 6 z VI, s. 51.
15 J. Rowiński, dz. cyt., s. 58.
16 Tamże, s. 59.
17 Tamże.
18 K. Gawlikowski, dz.cyt., s. 301.
19 Tamże, s. 306.

Czytany 6289 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04