wtorek, 28 listopad 2017 12:29

MARCIN WIERZBOWSKI:Katalonia a problematyka prawa międzynarodowego

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Referendum niepodległościowe w Katalonii z 1 X 2017 roku przejdzie z pewnością do historii jako jedna z najważniejszych prób secesji we współczesnym świecie. Dyskusja jaka została wywołana po tym wydarzeniu podzieliła świat na zwolenników obecnego ładu strukturalnego jak i na entuzjastów prawa narodów do samostanowienia. Pokazała nam również, że proces kreowania przebiegu granic państw wcale nie musi być zakończony, a prawdopodobieństwo zmian na mapie politycznej świata wciąż jest możliwe.

I. Rzeczywistość Katalonii
Po śmierci gen. Franco Hiszpania objęta została na powrót procesami demokratyzacyjnymi. Pierwszym krokiem w tym kierunku było uchwalenie konstytucji w 1978 r. Z jej specyfiki wynikało nadanie wszystkim prowincjom określonej autonomii terytorialnej i kulturowej. Z ra-cji posiadania przez Katalonię tego statutu za czasów II Republiki, region ten był w stanie walczyć o systematyczne rozszerzanie swoich praw w polityce finansowej i gospodarczej. Obecnie cieszy się ona największą swobodą w podejmowaniu samodzielnych decyzji z pośród wszystkich wspólnot. Posiada ona nieco odrębną historię, własny język, w którym przez wieki spisywane były dzieła kultury, świadomą swej odrębności ludność, wśród której żywe są ten-dencje niepodległościowe i rozwinięte struktury polityczne wykazujące dużą aktywność w procesie zarządzania regionem. Po wyliczeniu podstawowych elementów, które odzwiercie-dlają zastaną rzeczywistość Katalonii i zestawieniu ich z wymaganymi komponentami na które składa się klasyczna koncepcja państwa: (1) suwerenna władza, (2) terytorium oraz (3) ludność – możemy wysnuć hipotetyczny wniosek, że spełnia ona teoretycznie formalne wymogi nie-podległości. Do wspomnianych warunków secesji możemy zaliczyć jeszcze samowystarczal-ność ekonomiczną. Zaś do fundamentalnych przeszkód w drodze do niepodległości zaliczyć możemy: (1) brak zgody Królestwa Hiszpanii na samostanowienie, (2) sprzeciw Unii Europej-skiej na powstanie nowego państwa, które pozostanie poza jej strukturami oraz (3) brak uzna-nia międzynarodowego.

II. Gospodarcze uwarunkowania
W analizie przede wszystkim należy uwzględnić uwarunkowania gospodarcze Katalonii, które są uznawane za realny powód dążenia większości społeczeństwa do secesji. 7,5 miliona Katalończyków z pośród 49 milionów wszystkich mieszkańców Hiszpanii (15%), zamieszkuje 6% terytorium królestwa i bierze udział w tworzeniu PKB krajowego na poziomie 20%. Do-chód narodowy jest także znacznie wyższy niż w całej Hiszpanii, zaś bezrobocie o niższe o 4%. Dogodne położenie geograficzne oraz dobrze rozwinięta infrastruktura transportowa nie-samowicie ułatwia handel zarówno z Francją jak i Niemcami. W sumie determinuje to eksport Katalonii na poziomie 20% całego eksportu Hiszpanii. Prowincja jest również siedzibą regio-nalnych oddziałów korporacji transnarodowych takich jak Nestle czy Volkswagen. Ponadto w pełni wykorzystuje ona swój potencjał w dostępie do morza co warunkują efektywnie działa-jące porty w Barcelonie (jeden z największych portów w Europie) i Terragonie. Ponadto naj-większy odsetek funduszy na startupy przekazywany jest właśnie w okolice Barcelony, co powoduje rozwój i gotowość przyjmowania zagranicznych interesariuszy.
Katalonia w porównaniu z całą Hiszpanią jest regionem szybciej rozwijającym się i bardziej innowacyjnym. Daje to logiczne, choć na dłuższą metę nieprzemyślane uzasadnienie dla dążeń do wyrwania się z nieopłacalnego w odczuciu Katalończyków układu o autonomii. Trzeba bowiem pamiętać, że polityka i gospodarka determinują się wzajemnie. To oznacza, że jaki-kolwiek zwrot polityczny jest w stanie zredukować poziom gospodarki z dobrze prosperującej do podupadającej. Niespokojna atmosfera wokół referendum zmienia postrzeganie walorów gospodarczych tego regionu w niestabilną grę losową, na którą mało podmiotów może sobie pozwolić.

III. Pierwsze sygnały o referendum
• 6 września parlament w Barcelonie uchwalił ustawę zezwalającą na przeprowadzenie refe-rendum niepodległościowego na terenie Katalonii. Odpowiedź ze strony Madrytu nie trwała długo.
• Już dzień po przyjęciu ustawy Trybunał Konstytucyjny Hiszpanii zawiesił ją, a premier ogłosił, że królestwo jest niepodzielne i przeprowadzenie referendum lokalnego nie zadecydu-je o oddzieleniu się regionu. Tak zdecydowana reakcja rządu centralnego zasygnalizowała, że definitywne oddzielenie nie jest możliwe i pod żadnym względem nie zostanie uznane. Zaraz potem podobne stanowisko zajęła Komisja Europejska podkreślając wagę zasady integralności terytorialnej państwa i ostrzegając, że w wyniku secesji nowy kraj znalazłby się poza struktu-rami UE.
• Jeszcze we wrześniu premier Hiszpanii wystosował zaproszenie do szefa rządu Katalonii by wspólnie skupić się na problemie. Decyzja o referendum według Charlesa Puidgemonta by-ła jednak ostateczna i odrzucił on możliwość konsultacji dwóch stron.
• Władze Katalonii wyraźnie pokazały, że nie zamierzają rezygnować ze swoich planów i rozpoczęły przygotowania do kampanii.

IV. Referendum i jego następstwa
• Wydarzenia z 1 października obiegły cały świat wywołując różne emocje. Burmistrzowie zostali uprzedzeni, że otwieranie lokali wyborczych będzie stawiało ich pod zarzutem zdrady państwa. Mimo to 2 300 miejsc do głosowania zostało otwartych, z pośród których policja zamknęła 319 lokali. Funkcjonariusze, działający na polecenia rządu madryckiego, wyciągali z nich urny wyborcze, karty do głosowania oraz siłą wyrzucali głosujących. W efekcie tych działań prawie 900 osób zostało rannych. W referendum po zliczeniu wybrakowanych głosów wzięło udział 42% katalońskiego społeczeństwa, którzy w 90% opowiedzieli się za niepodle-głością.
• 10 października premier Ch. Puigdemont ogłosił w prowincjonalnym parlamencie, że przyjmuje mandat obywateli do ogłoszenia niepodległości, ale jednocześnie wezwał kataloń-skich deputowanych do odroczenia o kilka tygodni secesji, umożliwiając tym samym negocja-cje z rządem w Madrycie. Oczekiwał, że tak daleko posunięte działania są wystarczającym powodem, by wspólnie usiąść do stołu i rozmawiać o dalszych relacjach bilateralnych. Ruch ten jednak podważył zdecydowanie katalońskich polityków w realizacji swojej misji. Został odebrany jako moment zwątpienia, a popularność Puidgemonta zaczęła spadać.
• Dopiero 27 października została przegłosowana w parlamencie w Barcelonie unilateralna deklaracja o ustanowieniu niezależnej Republiki Katalonii. Jednakże senat w Madrycie korzy-stając z art. 155 konstytucji ogólnohiszpańskiej przekazał całkowitą władzę nad Katalonią rządowi centralnemu, dymisjonując regionalny rząd i parlament.
• 30 października Charles Puigdemont i czworo byłych ministrów rządu Katalonii wyjecha-ło do Belgii w celu uzyskania azylu politycznego.
• 3 listopada sąd w Madrycie na wniosek hiszpańskiego prokuratora generalnego wydał w stosunku do nich Europejski Nakaz Aresztowaniu.
• 5 listopada wraz z czterema byłymi ministrami rządu Katalonii oddał się w ręce belgijskiej policji. Po przesłuchaniu został zwolniony warunkowo do czasu rozprawy przed sądem.
Nowe władze Katalonii mają zostać wybrane w drodze przedterminowych wyborów, które zostały zaplanowane na 21 grudnia 2017 roku.

V. Casus Katalonii
W historii świata odnotowano juz wiele przypadków prób secesji, które zyskały uznanie społeczności międzynarodowej. Ciekawym jest jednak fakt, że w większości przypadków by-ły one wynikiem określonego kryzysu polityczno-militarnego: wojny domowej, rewolucji, dys-funkcji struktur państwowych. Kosowo uzyskało niepodległość w warunkach wojny domowej w Jugosławii, Abchazja i Osetia Południowa proklamowały secesję w obliczu starcia rosyjsko-gruzińskiego, zaś Republika Krymu, Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Lu-dowa powstały w wyniku konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. W omawianym przypadku mamy jednak do czynienia z sytuacją całkowicie odmienną. Nie wystąpił żaden otwarty konflikt et-no-polityczny, jak również nie pojawiły się sygnały o represjonowaniu miejscowej ludności. Referendum w tym wypadku wynikało bardziej z przyczyn gospodarczych i politycznych. Można więc stwierdzić, że z punktu widzenia państw trzecich sytuacja w Hiszpanii byłą przez nią kontrolowana i nie należało powziąć środków interwencyjnych poza wyrażeniem oficjal-nych stanowisk – popierających integralność terytorialną państw i apel o pokojowe rozwiąza-nie problemu Katalonii zgodnie z konstytucją.
Głównym powodem takiej postawy UE i jej członków jest brak perspektyw na wzmocnie-nie struktur europejskich. Unia liczy na wzmocnienie więzów gospodarczych i kulturowych między wszystkimi członkami, a sukces Katalonii mógłby jedynie uruchomić lawinę destabili-zacyjnych ruchów separatystycznych. Większość krajów europejskich, w tym Polska, posiada podobny, choć raczej uśpiony, problem regionów z aspiracjami secesjonistycznymi. Mimo to narody apaństwowe aktywnie współdziałają w ramach Wolnego Sojuszu Europejskiego, który posiada swoich reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Brak natychmiastowej i zdecy-dowanej odpowiedzi na referendum mógłby skutkować otwarciem "puszki Pandory" przez przykładowo Ruch Autonomii Śląska, który mógłby wysunąć podobne postulaty. W swoim oświadczeniu z 11 października zarząd Ruchu Autonomii Śląska zaznaczył swoje pełne popar-cie dla działań Puidgemonta jak i nadzieję, że rozwój sytuacji będzie „wzorem dla innych re-gionów Europy”.

VI. Interpretacja prawa międzynarodowego
Wszelkie zamiany w ustroju terytorialnym Hiszpanii reguluje art.2 konstytucja, która sta-nowi, że Królestwo opiera się na „[…] nierozerwalnej jedności narodu hiszpańskiego, wspól-nej i niepodzielnej ojczyzny wszystkich Hiszpanów […]”. To oznacza, że jakiekolwiek próby odłączenia się regionu poprzez referendum lokalne są niezgodne z ustawą zasadniczą, zaś oso-by nawołujące do działań niekonstytucyjnych zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Z punktu widzenia prawa krajowego sytuacja Katalończyków znalazła się zatem w impasie. Rozwiązania w obrębie wspólnoty nie mają prawa wiążącego, a niechęć samej Hiszpanii do uznania Katalonii zamienia sytuację w patową.
Tymczasem prawo międzynarodowe reguluje w tym temacie dwie całkiem odmienne od siebie zasady, które odnoszą się do tytułowej kwestii. Pierwszą jest zasada integralności pań-stwa, która stoi w zgodzie z hiszpańską konstytucją. UE kierowała się nią również w przypad-ku konfliktu na Ukrainie i w Gruzji, aczkolwiek gdy chodziło o sprawę Kosowa – zasada ta nie miała tam zastosowania z uwagi na "specjalne okoliczności". Pomimo podobnych wzmia-nek o jedności narodu serbskiego w tamtejszej ustawie zasadniczej, UE zdecydowała się na wsparcie separatystów kosowskich. Działania te wynikały de facto z możliwości jakie dawała ingerencja europejskich sił w ten konflikt. Unia wykorzystała swoją szansę na poszerzenie swoich wpływów w regionie i dalsze umniejszanie rosyjskich.
Drugą podstawą prawa międzynarodowego jest zasada samostanowienia narodowego. P0czątkowo była ona zarezerwowana jedynie dla kolonii, które oderwały się od swych euro-pejskich metropolii i wykazywały aspiracje niepodległościowe. Z czasem jednak została ona rozszerzona na inne regiony z zastrzeżeniem, że nie może naruszać integralności terytorialnej państw. Rezolucja ONZ z 1970 roku mówi ponadto, że „[...] prawo narodów do równou-prawnienia i samostanowienia nie może być interpretowane jako upoważniające i zachęcające do jakiejkolwiek działalności, która by rozbijała lub naruszała, w całości lub w części, integral-ność terytorialną lub jedność suwerennych lub niepodległych państw”.
W przypadku Kosowa, jak i Katalonii powoływanie się na casus narodów do samostano-wienia było i jest zatem bezzasadne. Zasada "suwerenności narodowej" nie jest bowiem rów-noznaczna z prawem do secesji a działania lokalnych separatystów naruszały integralność tery-torialną "państwa-matki". Pewnym jest także, iż różna interpretacja wspomnianych zasad jest również zależna od interesów poszczególnych mocarstw. Stanowisko EU wobec Kosowa było uwarunkowane przede wszystkim "koniecznością" poszerzeniem strefy wpływów świata eura-tlantyckiego, kosztem interesów strategicznych Rosji. W przypadku Katalonii nie dostrzeżono żadnych pozytywnych następstw wsparcia separatystów, a jedynie niebezpieczny dla Starego Kontynentu precedens.

***
Dążenia niepodległościowe należą do nieodłącznej części historii Katalonii. Kraj ten od zawsze wykazywał aspiracje do stworzenia samowystarczalnego państwa, co pokazywały liczne wydarzenia na przestrzeni wieków. Działania na rzecz niepodległości determinowały politykę rządu autonomii i zapewniały mu określone poparcie społeczne. Tym niemniej waż-kim problemem, przed którym staje współczesny świat jest dychotomia prawa międzynaro-dowego i racjonalny wybór między integralnością terytorialną a prawem do samostanowienia narodowego. Każdy bowiem przypadek staje się niepewnym, co do swych polistrategicznych konsekwencji, precedensem.

 

Czytany 387 razy